Zerokill i koniec zderzeń ze zwierzętami podczas nocnej jazdy

zerokill1

Ile to razy jadąc nocą przez tereny zalesione lub niedaleko pól widzieliście jarzące się w ciemności oczy dzikich zwierząt? ” Spotkanie” rozpędzonego samochodu i np. sarny może być zabójcze dla zwierzęcia i dla kierowcy. A na liczniku wcale nie trzeba mieć sporo ponad setkę, by doszło do poważnej kraksy, kiedy nawet niewielkie zwierzę wypada z gęstwiny na drogę. W przyszlości przed takimi zdarzeniami może chronić Zerokill.

To robocza nazwa dla systemu, który ostrzega zarówno kierowców jak i zwierzęta o zagrożeniu zbyt bliskim spotkaniem, które może być tragiczne w skutkach. Na poboczu dróg, co kawałek, umieszczone byłyby słupki, które kierowcom sygnalizowałyby obecność zwierzęcia, a same zwierzęta odstraszały światłem od wchodzenia na drogę.

zerokill2

Każdy ze słupków wyposażony byłby w niewielki panel solarny, zasilający baterię czujnika podczerwieni oraz LEDowej świetlówki.  Jeśli w pobliżu słupka pojawiłoby się zwierzę, zostałoby wykryte przez sensor ruchu. Informacja o obecności zwierzęcia przekazywana byłaby na system oświetlający słupek, który z kolei wysyłałby nieuciążliwe sygnały świetlne w kierunku zbliżającego się samochodu – bo ostrzec kierowcę tego pojazdu o możliwości wtargnięcia dzikiego zwierzęcia na jezdnię. Światło reflektorów samochodu zaś, odbijające się w specjalnych paskach umieszczonych na słupkach, zniechęcałoby zwierzęta do wychodzenia na drogę.

System jest całkiem mądry. Można by takimi słupkami zastąpić stosowane tradycyjnie niewysokie betonowe lub plastikowe słupki z odblaskami zaznaczającymi kierowcy pobocze. Pozostaje tylko pytanie o to, ile czasu zajmie zwierzętom oswojenie się z odblaskami z reflektorów aut, by znów bez strachu  przechodzić przez ulicę – najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie oraz miejscu.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Jurcyś mówi:

    i tak zaraz ktoś powie, że szkodliwe jest płoszenie zwierząt światłem w ich naturalnym środowisku i nie można tak ingerować w matkę naturę tylko kierowcy sami powinni dbać o bezpieczeństwo zwierzątek. tak więc gdy bambi wybiegnie komuś pod koła to będzie jego wina. zieloni znów wygrają.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter