Z drogi, bo Noel pędzi!

Huragan

Noel, czternasty (licząc od początku 2007 roku) huragan tropikalny pędzi w stronę południowo – wschodnich wybrzeży Ameryki Północnej.

Jak na razie, nikomu nie wiadomo, gdzie ostatecznie Noel uderzy. Obawiać się powinny jednak wyspy Bahama, Kuba, Jamajka i Haiti. Na nich też wszczęto już alarm. Wprawdzie jak na razie Noel nie poraża siłą, bo wiatr dmucha z prędkością ok. 95 km/h, ale wszystko wskazuje na to, iż zanim dotrze do brzegów lądów, znacząco się wzmocni. Na ile?

Na razie trudno określić, ponieważ zależy to m.in. od ostatecznego kierunku, w którym podąży pędząca masa powietrza. Władze lokalne, nauczone doświadczeniem, ostrzegają nie tylko przed porywistym wiatrem, ale i ulewnymi deszczami.

To dobrze, że ludność została poinformowana o nadciągającym huraganie; pytanie jednak, czy zgodzi się na ewakuację. Czy do niej dojdzie, przekonamy się prawdopodobnie w ciągu najbliższych 2 dni, bo wówczas Noel obierze ostateczny kierunek swego wietrznego szlaku.

Swoją drogą, jeśliby przyjrzeć się większości wielkich tragedii, śmierci wielu tysięcy osób można by uniknąć, gdyby były spełnione tylko dwa warunki:

  1. Odpowiednio wczesne poinformowanie o nadciągającym niebezpieczeństwie.
  2. Przeprowadzenie sprawnej i skutecznej ewakuacji – co wprawdzie nie jest zadaniem łatwym, ale wykonalnym. Wystarczy tylko uzmysłowić sobie, że tym razem to nie przyjemne ćwiczenia sprawnościowe, ale prawdziwy wyścig z czasem i żywiołem, który jest tuż – tuż.

Na podstawie: ENN

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter