Usłysz dzięki słońcu

Możliwe, że już za niedługo baterie słoneczne będą zasilać aparaty słuchowe. Na razie aparaty te działają dzięki energii pobieranej z baterii. Wprawdzie są maleńkie, ale kosztują całkiem sporo. Wydatek na jedno opakowanie (przeważnie 6 sztuk) srebrnych „guziczków” to ok. 12 – 20 zł. Jedna bateria starcza (zależnie od czasu noszenia, typu urządzenia, ustawień wewnętrznych i warunków zewnętrznych) na ok. 10 dni. Mnożąc to przez ilość dni w roku, wychodzi na całkiem pokaźną sumę, którą trzeba wydać, by aparat mógł działać i łączyć niedosłyszącego ze światem. Niedosłyszący na dwoje uszu mnożą wydatki razy dwa.
W przeliczeniu na przeciętną polską płacę nie wydaje się to zbyt wielkim kosztem. Są jednak ludzie, których nie stać na zakup nawet jednego opakowania baterii. Tam, gdzie działają systemy opieki społecznej i przynajmniej częściowej refundacji wydatków na cele rehabilitacyjne, tam problem nie jest aż tak bolesny. Są wszakże kraje, gdzie o opiece społecznej i zwrocie kosztów poniesionych na zaprotezowanie nawet nikt nie słyszał. Dla takich właśnie ludzi aparaty zasilane energią słońca byłyby prawdziwym wybawieniem z kłopotu: spowodowanego niedosłuchem oraz biedą.
Zasilanie aparatów energią słońca wyeliminowałoby zarazem problem zbierania i utylizacji zużytych tradycyjnych baterii. Są małe i często się gubią (czytaj: lądują w śmieciach, w ziemi, w wodzie…).
Szacuje się, że ok. 250 milionów ludzi na całym świecie ma na tyle poważny problem ze słuchem, że wymaga zaopatrzenia w aparaty słuchowe. Niedosłuch, szczególnie głęboki, powoduje wycofanie człowieka z życia towarzyskiego i społecznego, ogranicza możliwości poznawania i doświadczania świata oraz rodzi problemy w pracy. Aparaty słuchowe to dla wielu jedyna szansa na usłyszenie świata i na porozumienie się z otoczeniem. Teraz pojawia się okazja, by „połączenie” ze światem było tańsze – dzięki słońcu i nowoczesnym technologiom.
Źródło: Got2BeGreen
Foto: sxc

