Uliczny bioreaktor

bioreaktor

Uwaga! Nadchodzi konkurencja dla uśmiechniętych modelek, ponętnie wyginających swe kształty na billboardach. Oraz – kto wie, czy nie kres – tradycyjnych okien wystawowych. Jeśli na ulicach pojawią się takie oto jak powyżej bioreaktory, ciekawe, w którą stronę pierwej powędruje wzrok: czy ku kusząco spoglądającej piękności z plakatu, czy może w kierunku tętniącej życiem i tajemniczą poświatą fabryki biopaliw?

W ulicznym bioreaktorze miałoby powstawać biopaliwo z alg. Wprawdzie bardziej toto wygląda jak dzieło sztuki nowoczesnej niżeli jak siermiężna maszyna do produkcji paliwa, ale kto wie, czy w przyszłości pomysł się nie przyjmie?…

Uliczny bioreaktor może pracować pełną parą 24 godz./dobę. Za dnia świeci słońce, które pobudza wzrost i rozmnażanie się glonów oraz ładuje baterie słoneczne, umieszczone ponad bioreaktorem. W nocy produkcja trwa dzięki energooszczędnemu podświetleniu tego specyficznego “akwarium” z akrylowymi szybami  zgromadzoną energię słoneczną, zasilającą LEDy.

I teraz niespodzianka dla tych, którzy z niedowierzaniem kręcą głową, uważając, że coś takiego nie ma większych szans na zastosowanie w praktyce. Otóż w 2010 roku na specjalnej nośnej tablicy na  jednej z ulic Los Angeles zamontowany zostanie pierwszy uliczny bioreaktor. I nie będzie to żadna atrapa, ale autentycznie działająca maszyna do produkcji biopaliwa.

Okazuje się, że kryzys świetnie pływa na kreatywność. I jest to, tak mi sie wydaje, zależność wprost proporcjonalna: im bardziej trzeba zaciskać pasa, tym więcej twórczych idei wpada do głów projektantów.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter