Telefon pachnący siankiem

Sianko ma wiele zastosowań: pięknie pachnie, za niedługo znajdzie się w wielu domach pod obrusem w wigilijny wieczór, u niektórych na co dzień pałaszują je gryzonie zamknięte w klatkach, a jeszcze inni z prószu robią znakomicie działające, lecznicze okłady. Są też i tacy, którzy usilnie chcą udowodnić, że sianko to rewelacyjny wprost surowiec na obudowy telefonów komórkowych.

Ekologicznie – owszem; ale czy praktycznie? Bo wprawdzie, kiedy nadejdzie kres czasu funkcjonowania komórki w trawiastej obudowie, to plastikowe elementy trafią do recyklingu a obudowa po rozłożeniu się na kompoście zasili glebę, to jednak co się stanie, gdy taki telefon uda się niechcący zamoczyć?

Sianko lubi się kruszyć; ciągłe pocieranie obudową z suszonej trawy a to o kieszeń dżinsów, a to o gadżety plączące się w większości kobiecych torebek stwarzają spore prawdopodobieństwo, iż któregoś razu zamiast telefonu wyciągnie się kilka plastikowych “puzzli”, obsypanych pachnącym prószem…

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter