Przyznacie, że plątanina kabli doprowadza większość z nas do szału. Tym bardziej, że kable te często zbytnio nie różnią się miedzy sobą: wszystkie są plastikowe i gładkie. Jedynie różne kolory otoczki drutu mówią co nieco o “indywidualności” przewodu.
A kable też mogą być piękne – co powiecie na pomysł, by prąd do laptopa płynął przez soczyście zieloną gałąź winorośli, a komórkę ładowało się z wykorzystaniem czerwonych witek derenia? Prawdopodobnie takie właśnie przewody – wyjątkowo dekoracyjne, które będą również elementem wystroju wnętrza a nie uprzykrzoną zawadą, za niedługo mogą pojawić się w sprzedaży.

