prąd

Niesprzedane? Na kompost!

Kathierina, 23 stycznia 2009, godz. 22:01

Zastanawialiście sie kiedyś, gdzie trafia żywność ze sklepów, której nie udało się sprrzedać? Część idzie w koszty firmowe (a może raczej: zaopatruje bliższą i dalsza rodzinę?), część może trafić na karmę dla zwierząt przebywających w schroniskach, pewne ilości można oddać na cele charytatywne (choć po kilku aferach, w których darczyńcy zadarli z fiskusem, filantropia nie jest w naszym kraju zjawiskiem coraz popularniejszym), a znakomita część niesprzedanych produktów spożywczych ląduje po prostu w śmieciach.

Szkoda, bo zamiast na wysypisko, niesprzedana żywność mogłaby trafić na kompost… W dodatku w odpowiednich opakowaniach.

Era wszędobylskich solarów

Kathierina, 17 stycznia 2009, godz. 21:26

Szykuje się kolejna rewolucja technologiczna: ogniwa fotowoltaiczne będzie można montować praktycznie wszędzie. Co ciekawsze, ultranowoczesne solary wcale nie będą przypominać tradycyjnych sztywnych paneli ani elastycznych taśm. Przyjmą formę, nazwijmy to, “na żądanie”.

Supernowoczesne solary będą w obudowach telefonów komórkowych,  w tkaninach, tworzywach sztucznych,  papierze… Wdrukowane, wplecione, wtopione… Tak doskonałą integrację z tworzywem podstawowym zapewni tym ogniwom ich struktura organicznych polimerów przewodzących.

Naukowcy już dawno zainteresowali się związkami polimerowymi, posiadającymi w łańcuchu wiązania sprzężone. Od kilku lat wiedzieli też, że syntetyki o właściwościach przypominających półprzewodniki mogą zrewolucjonizować solary.  Nie potrafili jednak wyjaśnić mechanizmu przepływu prądu przez polimery sprzężone, ani przewidzieć, co stanie się z zaabsorbowanym światłem w syntetyku.  Teraz wiedzą już, że cały proces przemiany światła słonecznego w prąd elektryczny i wędrówkę tego ostatniego wzdłuż łańcucha polimerowego tłumaczą zasady mechaniki kwantowej i zjawisko superpozycji w świecie kwantów.

TOP 5: Szalone pomysły na czystszy świat

Kathierina, 14 stycznia 2009, godz. 22:51

Pomysłowość ludzka nie zna granic – tym razem coś o inwencji twórczej, która poszła w kierunku wizji czystszej Ziemi. Idee, które tu prezentuję, tylko w pierwszym momencie wydają się szalone. Jak się nad nimi głębiej zastanowić, to wprowadzenie ich (a przynajmniej tych bardziej bezpiecznych) w życie naprawdę uczyniłoby świat lepszym i czystszym.

Ćwierkająca pralka

Kathierina, 4 stycznia 2009, godz. 21:29

Ćwierkająca pralka bynajmniej nie jest ekologiczna z racji samego ćwierkania. Ale ten intrygujący dźwięk może pomóc niejednemu zaoszczędzić ładnych parę złotych. Szczególnie zapominalskim.  Dlaczego?

Turbina na Missisipi

Kathierina, 3 stycznia 2009, godz. 13:38

Stany Zjednoczone postanowiły dalej nie marnować tak wielkiego potencjału jakim jest woda płynąca w Missisipi.  Dlatego na rzece zainstalowano podwodną turbinę ze skrzydłami o długości ponad 180 cm każde. Praca urządzenia będzie generować 35 KW energii. Ilość wytworzonego w ten sposób prądu jest, przyznajmy szczerze, żenująco mała w porównaniu z wydajnością innych struktur prądotwórczych.

Wydeptany prąd do światełek choinkowych

Kathierina, 20 grudnia 2008, godz. 23:53

Może trudno w to uwierzyć, ale codziennie – drepcząc miedzy kuchnią, łazienką i pokojami – pokonujemy w naszych mieszkaniach po kilka kilometrów. W okresie przedświątecznym na domowym “liczniku” pojawiają się szczególnie wysokie wartości “przebiegów”: powodem są porządki, krzątanina przy wypiekach i ozdabianiu mieszkania. A gdyby tak energię z chodzenia wykorzystać do zasilania światełek choinkowych? Niech się potencjał nie marnuje – przykładem posłużą, pomysłowi jak zwykle, Japończycy.

Inkubator z recyklingu

Kathierina, 18 grudnia 2008, godz. 13:40

Inżynierowie z Center for Integration of Medicine and Innovative Technology (CIMIT) and Design That Matters opracowali prototyp inkubatora dla oddziałów neonatologicznych, który złożono z dawnych części samochodowych i motocyklowych.  Noworodki dostana być może więcej szans na przeżycie, ponieważ na takie inkubatory, nieporównywalnie tańsze od modeli wprost z fabryki, będzie sobie mogło pozwolić więcej szpitali. Sztuka ma kosztować ok. 1000$; pierwsze egzemplarze seryjne już ponoć za półtora roku.

Auto z bambusa

Kathierina, 8 grudnia 2008, godz. 23:46

Myślicie, że bambus nadaje się tylko do wytwarzania sztućców lub elementów wyposażenia wnętrz? Albo do torturowania wrogów? Z bambusa robi się mosty, tka odzież ulegającą całkowitej biodegradacji, a nawet wytwarza karoserie samochodów.

Dźwięki – nowe źródło czystej energii

Kathierina, 7 grudnia 2008, godz. 16:02

Dziś temat lekki jak muzyka; lub ciężki jak głośna awantura: dźwięki. To potencjalne źródło energii. Czystej, ekologicznej i niskokosztowej. Wystarczy tylko zaprząc do pracy zjawisko piezoelektryczności. A skoro dźwięki są nieodłączną składową naszej rzeczywistości, marnotrawstwem jest niewykorzystanie tak ogromnego potencjału energetycznego.

Miejskie centrum w termitierze

Kathierina, 3 grudnia 2008, godz. 23:16

Dożyliśmy czasów, w których budynki z brył mniej lub bardziej zbliżonych kształtem do prostopadłościanów ewoluują ku tworom przypominającym struktury występujące już od milionów lat w naturze; przypominają np. termitiery albo ociosane nieco przez erozję stalagmity.

SEARASER, czyli morska pompka do … prądu

Kathierina, 1 grudnia 2008, godz. 23:52

Pamiętacie opisywany niedawno system VIVACE? Dziś przedstawiam inny koncept, który obecnie poddawany jest próbom w środowisku In vivo, czyli już na morzu, a wykorzystujący energię fal do wytwarzania energii elektrycznej. Działa, w dużym uproszczeniu, jak najzwyklejsza pompka.

Zegarek zasilany … cytryną

Kathierina, 28 listopada 2008, godz. 20:58

Uważasz, że wyrzucanie połówek wyciśniętych cytryn to czyste marnotrawstwo, ponieważ można by je jeszcze do czegoś zużyć? Masz całkowitą rację. Niekoniecznie muszą od razu trafiać do śmieci lub na kompost. Mogą np. stać się elementem mini-generatora prądu.

Z prądem (oceanicznym) po prąd (elektryczny)

Kathierina, 26 listopada 2008, godz. 16:41

ViVACE – genialnie proste urządzenie, które, być może, w najbliższym czasie znajdzie się na dnie oceanów. Szczególnie tam, gdzie płyną największe ziemskie prądy. Po to, by z prądu produkować … prąd.

Okazuje się bowiem, że prądy oceaniczne to potężne, jak na razie całkowicie niewykorzystane zasoby energii elektrycznej. Naukowcy już od kilku lat “główkują”, jak można by spożytkować siłę drzemiącą w leniwie płynącej wodzie (wg obliczeń, jeśliby wykorzystać tylko 0,1% potencjału prądów oceanicznych, starczyłoby energii dla 15 milionów ludzi). Jednak ze względu na lenistwo pływu właśnie, nie dało się nic uszczknąć z darmowego potencjału energetycznego. Woda w prądach porusza się ze średnią prędkością ok. 2 węzłów morskich, czyli ok. 3,7 km/h. To za mało, by uczynić efektywną pracę jakiejkolwiek turbiny.

Ale są wiry.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter