Batalia o czyste chodniki i miejskie trawniki trwa. Czyste, bo bez psich odchodów. W niektórych miejscach naszego kraju wprowadzono już systemowe rozwiązania (od dystrybutorów z zestawami złożonymi z torebki papierowej i zmiotki na psie odchody po patrole stróżów porządku publicznego), dzięki którym psie kupy mają nie pojawiać się więcej na chodnikach.
Nie mam nic przeciwko takim sposobom na zachowanie czystości podłoża, ale pomysł, który prezentuje jeden z producentów jest dla mnie raczej nie do przyjęcia. “PooTrap” – jak to działa w praktyce?

