Wielu z nas chętnie przesiadłoby się z samochodu na rower i dojeżdżało tak do pracy czy na zakupy. Przyjemność i pożytki płynące z korzystania z dwóch kółek psuje jedno pytanie: gdzie trzymać lub zaparkować rower, kiedy nie jest używany? Pod sklepem nie zostawisz, bo ukradną, zanim przekroczysz próg tej placówki. W piwnicy bloku też nie, by tam ledwie co mieszczą się półki na niewielkie szpargały; o wstawieniu roweru nie ma mowy. No i ten cenny czas poświęcony na zakładanie kłódek, blokad i innych zabezpieczających gadżetów…
Pomysłowi Japończycy proponują: poświęć 11 sekund i 30$ miesięcznie, a dla twojego roweru znajdzie się miejsce – pod ziemią.