W tym roku u wielu odbiorców energii elektrycznej wpadło w popłoch, kiedy dotarły do nich okresowe rozliczenia zużytej energii. Kwoty do zapłaty szokowały. Dlatego dziś podpowiadam, jak można mieć na oku zużycie energii elektrycznej we własnym domu; i z góry wiedzieć, o ile mniej (lub więcej – czego nikomu nie życzę ;-)) przyjdzie zapłacić.
Na rynku gadżetów coraz częściej pojawiają się modele, dzięki którym możliwe jest monitorowanie zużycia prądu na bieżąco. Są też i takie dzięki którym od razu widać, które z urządzeń jest tym największym (choć może czasem niewinnie wyglądającym) pożeraczem prądu i pieniędzy.

