Bezczynne siedzenie może stać się mitem – pod warunkiem, że na rynek trafią krzesła, na których nawet zwyczajne wspieranie tylnej części ciała na siedzisku może być energiotwórcze.
Najbardziej zaskakujące jest chyba to, że czynność, którą do tej pory zwykło się uważać za przejaw kompletnego lenistwa (chodzi oczywiście o przesiadywanie na stołku), okazuje się nieść tyle energii, że można nią zasilić podręczne gadżety, np. empetrójki albo laptopy.
Poznajcie zalety krzesła Empower, które bardziej przypomina ławeczkę w parku niż zwyczajny stołek.

