Wyobraźcie sobie wytwórnię prądu, która działa poprzez przekładanie ruchu fal morskich na zmianę ciśnienia powietrza, a to z kolei napędza turbiny wiatrowe, których obrót wytwarza prąd. Tak w skrócie wygląda działanie dziwnej elektrowni, która powstaje właśnie u wybrzeży Australii.
Czy mówi Wam coś nazwa Oceanlinx?

