Wczorajszy wpis był, oczywiście, primaaprilisowy. Nikt na razie czipować odpadów nie będzie. Są za to tacy, którzy ze śmieci – wydawać by się mogło – absolutnie nikomu niepotrzebnych – bo z niedopałków papierosów znalezionych na ulicy, tkają dywany. To wcale nie jest żart. Tak jak pomysł, by tworzyć grające (lub jak kto woli: śpiewające) kopuły.
dywan
Dywan z mchu w każdym pokoju
O tym, że Japończycy mają niezwykły dar dostosowywania natury do wymiarów pokojowych, nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy przypomnieć sztukę bonsai. Ale o tym, że Japończycy kładą żywe i rosnące kobierce z mchu pod nogi, pewnie jeszcze nie słyszeliście. A stanie się to pewnie nową sztuką – do wykorzystania w każdym domu.

