Wczorajszy wpis był, oczywiście, primaaprilisowy. Nikt na razie czipować odpadów nie będzie. Są za to tacy, którzy ze śmieci – wydawać by się mogło – absolutnie nikomu niepotrzebnych – bo z niedopałków papierosów znalezionych na ulicy, tkają dywany. To wcale nie jest żart. Tak jak pomysł, by tworzyć grające (lub jak kto woli: śpiewające) kopuły.

