System solarny, który latem zbiera ciepło, a oddaje je zimą
Powstał system solarny, który latem zbiera ciepło, a oddaje je zimą. Wprawdzie na razie system jest w przysłowiowych powijakach, ale nie zaszkodzi wiedzieć, że takie rozwiązanie już istnieje. Kto wie, czy za kilka lat panele słoneczne będą służyć nie tylko zaspokajaniu bieżącego zapotrzebowania na ciepło i energię, ale również tego, które może pojawić się po kilku miesiącach?…
Najbardziej zaskakuje prostota technologii – system można wdrożyć praktycznie w każdym obiekcie. Składa się on z wysoce wydajnych paneli słonecznych, specjalnego rdzenia przechowującego ciepło i połączeń rozprowadzających zmagazynowane ciepło do punktów odbiorczych. Jest on montowany właśnie w domu jednorodzinnym w miejscowości Ravensbourne w Nowej Zelandii. W całym kraju, w ciągu dwóch lat od chwili rozpoczęcia programu Energy Efficient Homes, działa takich rozwiązań na razie 6.
Czy system się opłaca? Kalkulacje dla budowanego obecnie domu w Ravensbourne przedstawiają się następująco: 25 000$ to koszt wybudowania domu, w tym zawiera się 10 000$ przeznaczone na zakup i zainstalowanie wysokiej jakości systemu solarnego. W izolowanym polistyrenem 1,5 metrowym rdzeniu magazynującym ciepło można by uzyskać temperaturę ok. 80°Celsjusza. Ciepło w dni chłodniejsze posłużyłoby do ogrzania domu – w pomieszczeniach można by uzyskać dzięki temu temperaturę co najmniej 18°C.
Oczywiście, budynek będzie zabezpieczony przed stratami cieplnymi: przewiduje się wykonanie dodatkowego ocieplenia ścian i wmontowanie okien z szybami o niskim współczynniku przenikalności cieplnej.
Trudno na razie wypowiadać się na temat tego, czy inwestycja w system będzie strzałem w dziesiątkę. Tam, gdzie pogoda jest mniej kapryśna, a liczba dni słonecznych w roku większa niż u nas, i tam, gdzie zimy nie bywają podobne tegorocznej, pewnie warto będzie zastosować to rozwiązanie obniżające wydatki na energię i zmniejszające emisję CO2 do atmosfery. A w naszej strefie klimatycznej?…
By zyskać odpowiedź na to pytanie trzeba po prostu poczekać na opinie sąsiadów z Antypodów, którzy sprawdzą system w praktyce.



Żałuję bardzo, że nie da się łatwo magazynować ciepła na okres roku. Wiadomo, z czego jest ten rdzeń?
Zerknij TUTAJ - tam są dość ciekawe informacje o tym systemie solarnym. W sumie cała witryna warta jest przeglądnięcia – chociażby z powodu zamieszczonych tam zdjęć pięknych domów z naprawdę dużymi przeszklonymi powierzchniami,a pomimo tego – obiektów, w których energia się nie marnuje.
Pani Kathierino – te duże przeszklone powierzchnie mają na celu złapanie jak największej ilości energii ze słońca (cieplnej), bez konieczności stosowania jakichś skomplikowanych systemów solarnych… Polecam zainteresować sie tematem budownictwa pasywnego, a na początek obejrzeć filmik z linku poniżej w prosty sposób wyjaśniający zasadę. Niemcy juz jakiś czas temu wymyślili tą ideę i co najważniejsze kraje np. skandynawskie wdrażają ją u siebie z powodzeniem! W Polsce też już takie domy powstają, ale nie masowo niestety.
www(kropka)youtube.com/watch?v=9CQVmgLvkco
Za “krupkę” wstawić “.”
W naszym kraju pokutuje nadal przekonanie, że wielkie przeszklone powierzchnie wiążą się automatycznie z wielkimi stratami cieplnymi.
Temat budownictwa pasywnego nie jest mi obcy. Niemcy – owszem, budują nieco inaczej. Ale nie zauważyłam, by w kraju sąsiadów konstrukcje podobne wspomnianym wyżej były zbyt częste.
Wszytko wynika z tego, że sama idea jest stosunkowo młoda, a wiadomo ilość nowo stawianych budynków co roku, jest ograniczona. Dał bym sobie rękę uciąć, że procent nowo budowanych domów spełniających wymagania domu pasywnego jest znacznie wyższy u Niemców niż np w USA, o Polsce nie wspominając. Analogiczna sytuacja jest z farmami wiatrowymi.
Dał bym sobie rękę uciąć, że procent nowo budowanych domów spełniających wymagania domu pasywnego jest znacznie wyższy u Niemców niż np w USA(…) – ręki bym może nie oddała :-), ale z dużym prawdopodobieństwem to racja. Niemcy znani są z tego, że nagłaśniają przeróżne swoje poczynania zdecydowanie słabiej niż Amerykanie, za to świetnie liczą €.