Swetry z kociej sierści
Kochamy kociaki. Mruczą, drapią i … gubią futro. Od teraz już nie nadaremno, bo skoro z sierści królików można wyrabiać delikatną przędzę i tkać z niej fantastycznie miękkie i ciepłe swetry, to dlaczego nie zrobić tego samego z kociej sierści?
Wiem, że zaatakują mnie obrońcy zwierząt:że nie wolno, że to niehumanitarne, itd. A niby dlaczego? Kociaka oddaje się w ręce fryzjera, ów go czesze, sierść wypada w sposób naturalny (zauważcie, że nikt nie nawołuje do strzyżenia kotów – wszak to nie owce), a delikatne włosy zamiast lądować w śmieciach, trafiają na warsztat tkacki.
Jeśli dobrze poszperać w necie, okaże się, że takie – dla wielu jeszcze – niecodzienne wykorzystanie sierści zwierząt jest znacznie popularniejsze niż można by sądzić. I słusznie – pod jednym wszakże warunkiem: że pozyskanie sierści nie jest okupione cierpieniem zwierzęcia.


Super sprawa ja obecnie mam 2 czasmi ( w gościach :P ) trzy koty w tym jeden pół pers ;)
No odjechałem jak babka ogoliła kota :)
Azjaci to pewnie kupią :D