Solarne żagle
Jeszcze niedawno sceptycy z przekąsem komentowali, że elastyczne panele słoneczne tak naprawdę bardziej przypominają folię niżeli profesjonalne urządzenia produkujące energię słoneczną, a tymczasem owa “folia” fotowoltaiczna już teraz znajduje zastosowanie. Na przykład jako nakładka na żagle – i to bynajmniej nie na rekreacyjnych łódeczkach, ale na pokaźnych okrętach. Chińskich okrętach.
Okręty chińskiej floty handlowej będą zaopatrywane w ogromne, 30 metrowej wysokości żagle z elastyczną powłoką fotowoltaiczną. Sprzężone z komputerem pokładowym, mają się ustawiać optymalnie do kierunku wiatru i padania promieni słonecznych. Dzięki temu solary wyprodukują 1% całej energii zużywanej przez statek, a wykorzystanie połączonego potencjału słoneczno – wietrznego pozwoli zaoszczędzić 20 -40% zużywanego paliwa. Wyliczono, że inwestycja w solarne żagle zwróci się już po 4 latach.
Ciekawe, jak rozwiązane zostały systemy składania tych potężnych struktur – sztormu nie da się, niestety, ujarzmić; ani tym bardziej wykorzystać do generowania czystej energii (a przynajmniej na razie nie potrafimy wykorzystać potencjału tego żywiołu).


“solary wyprodukują 1% całej energii zużywanej przez statek”???
Dzięki za spostrzegawczość :-): powinno być 5%.
Chciałbym aby do takiego rozwiazania przekonali się nowocześnie myślący zarządzający polskimi PKP oraz właściciele linii autobusowych. Pociąg pasażerski czy autobus w ciągu całego dnia mając na dachu przymocowane kilkadziesiąt m2 elastycznych paneli, mógłby pozyskać energię ze słońca w niezbędnej ilości by oświetlić, a może także ogrzać wnętrze, obniżając tym samym koszty eksploatacji taboru…Ciekawe kiedy to nastąpi:)?
Oj, nie chcę krakać, ale pewnie nieprędko…
Pamiętajcie że podstawą każdej inwestycji jest opłacalność tutaj połączono żagle z solarami i jest to opłacalne bo same solary zwracały by się bardzo długo