Solarne gonty już za dwa lata

old_roofs.

Tak, podobno już w 2011 roku na rynku mają się pojawić powszechnie dostępne gonty asfaltowe  z naniesionym cienkim fotowoltaicznym filmem, a już w II połowie przyszłego roku pokażą się ograniczone ilości tego produktu. Informacja ta powinna zelektryzować inwestorów, którzy przymierzają się do położenia dachu lub do wymiany jego pokrycia.

Producentem gontowych solarów jest firma Dow Chemical Company.

Warstwę światłoczułą na gont tworzy film z diselenku miedziowo-indowego z domieszką galu. Zaistalowanie paneli słonecznych na goncie ma być o wiele prostsze niż to samo, tyle że wykonane na dachówce – czas potrzebny na zainstalowanie fotoczułych elementów ma być o 1/3 krótszy w pierwszym przypadku. Energetyczna efektywność solarów na gonty przekracza  10% – wprawdzie wartość ta nie powala na kolana, ale świat przecież idzie z poostępem i pewnie za niedługo znów pojawi się wpis  o  kolejnych najnowocześniejszych panelach słonecznych.

Produkt już teraz wzbudza wielkie zainteresowanie w stanie Michigan w USA. A to dlatego, że może stać się prawdziwą zyłą złota dla tych, co zainwestują we współpracę z fabryką.

Ponoć nadchodzi taki dzień, kiedy panele słoneczne staną się takim samym podstawowym wyposażeniem jak np. kanalizacja. Biorąc pod uwagę, że w domyśle może chodzić o rok przyszły lub kolejny, jesteśmy całkiem blisko tej daty. Nie potrafię Wam, na razie niestety, napisać nic o konkretach  cenowych.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Andi mówi:

    Hej, cos z wysylaniem subskrypcji wydaje sie byc nie tak, juz ktorych raz po nacisnieciu “wiecej” przekierowywuje mnie do strony ktorej nie ma :/ troszke irytujace w tym wypadku bylo to: http://ekoblogia.pl/...

  • Andi mówi:

    hmm, link zdecydowanie byl bledny w poprzednium e-mailu, w nowym (w ktorym jest rownierz i ten artykul) jest wporzadku, dam znac nastepnym razem jezeli cos bedzie nie tam. Podrawiam

  • Podróżnik mówi:

    Przy pogodzie, która mamy za oknem obecnie i planowaną na następne tygodnie. Tego typu rozwiązania wydają się być mało praktyczne a drogie. Musimy szukać innej drogi w naszej części świata. Albo liczyć na energię z wielkiej farmy paneli słonecznych na Saharze.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter