Rower czy hulajnoga?

Nie chodzi tu o odpowiedź, co praktyczniejsze. Ale o stwierdzenie, do której kategorii produktów zaliczyć coś, co z założenia miało być rowerem z pokaźnym bagażnikiem na plecak, a tak naprawdę przypomina hulajnogę z pedałami. Pomysł świetny: znaleźć w rowerze miejsce na przewożenie większych bagaży, by można było zrezygnować z korzystania z samochodu lub autobusu. Mniej zanieczyszczeń ze spalin, olejów, itp. A przy okazji korzyść w postaci lepszej kondycji fizycznej.
Spójrzcie jednak na koła tego pojazdu: cyklista, który zdecydowałby się na zamianę tradycyjnego „mieszczucha” lub „górala” na ten rower, musiałby się nieźle napracować, by zajechać do celu podróży. Wielkość kółek ma kolosalne znaczenie – nie trzeba być znawcą matematyki i fizyki, by wiedzieć, jak przekłada się ona na wysiłek włożony w jazdę na rowerze.
Źródło: Ecofriend


oj chyba trzeba byc znawca fizyki ;)
nie wiem jak ten konkretny egzemplarz, ale nowoczesne male skladane rowerki maja system przekladni powodujacy ze nie trzeba pedalowac wiecej niz na klasycznym rowerze. polecam http://www.foldingfo...
pozdrawiam
dokładnie @prenumerator :)
najpierw by wypadało się upewnić ;)