Ratunek dla świata: poezja w WC
Poezja może uratować świat – tak przynajmniej głosi wielu literatów. O tym, że mają rację, przekonują nas rzeczowe badania Japończyków, którzy wykazali, że ratunek dla środowiska dzięki poezji może przyjść z najmniej oczekiwanej strony: od toalety.
Okazało się, że wysublimowane literackie teksty mieszczone w toalecie na wysokości oczu osoby SIEDZĄCEJ w “kabinie ulgi” wpływają na zmniejszenie ilości zużywanego papieru toaletowego. Redukcja jest spora, bo około 20%.
Korzystający z toalety nie czyta poematów Szekspira ani fraszek Sztaudyngera. Czyta za to nieskomplikowane teksty typu: “Ten papier będzie potrzebny tylko przez moment” albo “Kocham toalety”. To ponoć wystarcza, by papieru toaletowego zużywało się znacznie mniej niż normalnie.
Inicjatorzy akcji literatury w toaletach chcą, by w 1000 japońskich szaletów rozwieszono wymowne plakaty z informacją, jak ważne jest dbanie o środowisko naturalne. wiadomo: mniej zużytego papieru, to mniej CO2 w atmosferze.
Jeśli pomysł się upowszechni, dobrze, by poezja była traktowana jak światło dla umysłu, a nie stała się jedynie – jak głosi jeden z “twórczych” napisów znalezionych na ścianie angielskiej toalety: “Światłem dla genitaliów”.



A ja myślę,że gdyby prócz ustępów zainstalowano bidety to można byłoby się porządnie umyć i dzięki temu zużyć jeszcze mniej papieru.
Z jednej strony racja, ale wówczas zużywałoby się więcej wody – szczególnie, kiedy z bidetu korzystałaby tzw. “kaczka – taplaczka” ;-).
tak, mniej CO2, mniejsza szkoda dla środowiska… Jeden wielki pic na wodę, człowiek emituje tylko 1% dwutlenku węgla, dzięki któremu rośliny, więc pośrednio i wszystkie organizmy żywe na naszej planecie mogą uzyskiwać energię.
Chyba lepiej by było napisać, że mniej się drzew wycina… ;)