Przedłużacz z timerem
Dziś o rzeczy niewielkiej, ale bardzo przydatnej: przedłużaczu z wyłącznikiem czasowym . Autorami konceptu są designerzy Dongwon Joo & Jieun Choi .
Aż dziw bierze, że do tej pory nie wymyślono tak genialnie prostego urządzenia, które pozwoli zaoszczędzić przynajmniej trzy rodzaje energii:
1. Elektryczną – racjonalna gospodarka prądem elektrycznym to główne zadanie przedłużacza. Wbudowany weń timer pozwala odciąć zasilanie po ściśle określonym czasie. Trzeba tylko pamiętać, by ustawić wyłącznik czasowy: wystarczy włożyć wtyczkę w gniazdko i przekręcić nią do żądanej pozycji. To wszystko. Od tego momentu liczy się każda sekunda – dosłownie.
2. Rodzicielską – ten rodzaj energii , choć wydaje się niewyczerpalny, również należy oszczędzać. Bo ileż razy można przypominać zapatrzonym w monitor komputera np. nastolatkom, że pół godziny gry minęło już dawno temu?
3. Kinetyczną - energia ta jest zazwyczaj bezwzględnie powiązana z kategorią opisaną punkt wyżej: bo to rodzic najczęściej musi podreptać do gniazdka, by odciąć zasilanie.
Korzyści ze stosowania przedłużacza z wyłącznikiem czasowym są oczywiste. Pozostaje teraz tylko czekać, aż ktoś podejmie produkcję gadżetu i zajmie się jego efektywnym wprowadzeniem na rynek.



Można samemu coś takiego zrobić. Kupić timer i wpiąć w niego przedłużacz. I ustawić od 23.00 do 9.00 . I zrobione .