Procesor i doniczka w (prawie) jednym
Dell tak poważnie podchodzi do redukcji emisji CO2, iż postanowił zająć się problemem wyłapywania dwutlenku węgla uwalnianego przez pracujące pecety i natychmiastowego przekształcania go w życiodajny tlen. I tak powstał projekt “O”, czyli procesor, spełniający jednocześnie rolę doniczki, w której umieszcza się roślinę. Jaką – zależy od gustu właściciela peceta; ewentualnie od warunków otoczenia, w których pracuje komputer (nie każda roślina toleruje słabe światło rozproszone lub za wysoką temperaturę).
“O” w nazwie projektu oznaczałoby więc:
Primo: tlen, który powstaje w procesie fotosyntezy. Dostawcą CO2 jest, rzecz jasna, pracujący komputer (użytkownika peceta pomijamy, ponieważ uwalnianie przez niego dwutlenku węgla jest procesem fizjologicznym i nie może on nic na to poradzić).
Secundo: okrągły kształt procesora. Jakkolwiek by nie umieścić doniczki – obudowa dla elektroniki zawsze przyjmuje kształt kolisty. Na dodatek sama osłona też jest eko: wykonano ją z bioplastików wytworzonych z kukurydzy i pomysłowo połączono w bambusowymi elementami.
Wzornictwo świetne – komputery zaczynają się wtapiać w naturę (a może odwrotnie: to wszędobylska natura zdobywa nowe nisze?…). Kto wie.., może praktyczne połączenie zieleni z maszynerią przyczyni się do powstania swoistego trendu: współistnienia natury i techniki?



Inna duża firma, która dąży do zmniejszenia co2 to Vattenfall. Ostatnio koncern ogłosił, że od 2050 r. zamierza wytwarzać energię bez emisji dwultenku węgla. To ważna deklaracja, jak na jedną z największych firm elektro-energetycznych na świecie (obecna m.in. w Szwecji, Niemczech, Polsce i Finlandii). Wcześniej firma zbudowała w Niemczech eksperymentalną elektrownię, która wychwytuje emitowany gaz, skrapla go i przechowuje w głębokich pokładach geologicznych pod dnem morza (powstałych po eksloatacji gazu ziemnego czy ropy naftowej). Bardzo interesujący projekt. Zaciekawionych odsyłam na stronę główną firmy.