Płyty chodnikowe wytwarzające energię elektryczną już są!

Wcale nie tak dawno słyszałem o innowacyjnych płytach chodnikowych, które pod naciskiem każdego przechodnia miały wytwarzać prąd elektryczny. Myślałem, że będzie to jeden z tych na prawdę mądrych i przemyślanych projektów, który nie zostanie nigdy zrealizowany. Na szczęście stało się inaczej.
Pierwsze sztuki takich płyt pojawiły się w Wielkiej Brytanii, a konkretnie w East London. Do końca 2010 roku kolejne egzemplarze mają pojawić się w wielu ruchliwych miejscach Wysp Brytyjskich.

Sam wynalazek prądotwórczych deptaków jest niezwykle pożyteczny, a przy tym ekologiczny. Do wyprodukowania tej mini elektrowni oprócz stali nierdzewnej wykorzystano materiały pochodzące z recyklingu. Stare opony i aluminium z odzysku posłużyło do wykonania wewnętrznej struktury oraz widocznej części płyt. Każda z nich może posiadać gumę w różnych kolorach. Na samym wierzchu znajduje się elastyczna plexi o grubości 5mm.
Wielka chińska, świecąca, ekologiczna ściana
Jak to działa? W bardzo prosty sposób. Każda pojedyncza instalacja na ruchliwej ulicy w mieście może przyjąć na siebie średnio 50.000 tysięcy kroków każdego dnia. Przy takiej statystyce możliwa jest produkcja 2,1 watów na godzinę. Wszystko to dzięki zwykłej energii kinetycznej, pochodzącej z naszego dreptania w tą i z powrotem. Najlepszymi dostarczycielami nacisków będą zapominalscy, którzy wracają się po kilka razy do jednego sklepu bo czegoś zapomnieli. Skleroza nie boli, ale trzeba się nachodzić.

Każda sztuka tego wynalazku wyposażona jest w akumulatory litowo-polimerowe, w których gromadzi się prąd. Co ciekawe, przy każdym nastąpieniu eko-chodnik będzie dziękował nam krótkim świetlnym blaskiem, który ostatecznie pochłania 5% całkowitej wyprodukowanej energii. Ładnie wygląda, ale nie wiem po co marnować tyle zapasów na jakieś migawki.
Lifesaver bottle – sposób na krystaliczną wodę
Kilka słów o wydajności najlepiej omówić na konkretnym przykładzie. Gdyby rozłożyć 5 płyt wzdłuż przystanku autobusowego otrzymamy wystarczającą ilość watów do oświetlenia go przez całą noc. Z takim samym powodzeniem mogą być zasilane kasy biletowe na dworcach, szyldy umieszczone w witrynach sklepów i wiele innych. Cena tego generatorka nie jest znana, ale producent urządzeń, którym jest Pavegen Systems Ltd, gwarantuje zwrot inwestycji w ciągu jednego roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem prądotwórcze chodniki zobaczymy najprawdopodobniej na Times Square w Nowym Jorku, Wieży Eiffla i innych wyjątkowo ruchliwych miejscach.
źródło: Inhabitat


No szkoda ze nie przed jakim centrum handolwym w Polsce ale i tak dobrze :D
Szkoda, ze nie ma żadnego filmu z prezentacją. Ale pomysł super inteligentny.
Co ma znaczyć “otrzymamy wystarczającą ilość watów do oświetlenia go przez całą noc” ? Od kiedy wat [W] jest jednostką energii? Mam dość niekompetencji dziennikarzy i ludzi piszących newsy!
a w bateriach gromadzi się prąd :)
Ja bym proponował zamieścić je przy metrze, przy bramkach biletowych.
Albo dać baterie przy bramkach, gdzie każdy obrót by ją ładował :P
Błysk będzie zabierał 5%energii, ale według mnie dzięki temu ludzie będą chodzić właśnie po tych oto podświetlanych płytkach, choćby dla zabawy :) dzieci na pewno :)
To wcale nie jest taki idealny pomysł. Ta energia wcale nie bieże się z nikąd, perpetuum mobile nie istnieje. Jeśli w taka płytka ma ją zgromadzić, musi ją zabrać skądś, konkretnej z naszych nóg. Po takich płytkach musi chodzić się ciężej, to wynika z praw fizyki. Można więc powiedzieć, że jest to nowa forma podatku…
A to niby jakim cudem chodzi się po nich ciężej? Hahaha. Nie no, leżę… :D
A jak chodzisz po suchym piachu, błocie lub śniegu, to męczysz się tak samo, jak po twardym chodniku?
to jak sie bedzie chodzic ciezej to grube laski stana sie chude.
SAME PLUSY z takiego chodnika :)
Po prostu najprawdopodobniej ta plyta bedzie sie lekko uginala/zapadala, co powoduje wieksze zmeczenie.
Gdybys przechodzil po dlugim chodniku z tych plyt, to bardziej bys sie zmeczyl niz po zwyklym chodniku.
Oczywiscie jedna plyta polozona przy wejsciu do sklepu nie spowoduje zwiekszonego zmeczenia.
Nie odpowiedzialem gdzie trzeba, przepraszam, mialo byc pietro wyzej :)
Jeśli by zebrać dodatkowy podatek od każdego użytkownika przystanku autobusowego, który wynosił by 10 gr miesięcznie, to też nazbierało by się dość, aby go oświetlić nocą, a dla użytkownika było by to praktycznie niezauważalne. Aby zdobyć 10 groszy musisz się zmęczyć w pracy, aby oświetlić przystanek ze specjalnymi płytkami zmęczysz się chodząc. Jaka jest różnica?
A przypadkiem nie będzie tak, że energia zamiast w cząstki płyty chodnikowej i stukot obcasów zostanie zamieniona na elektryczną?
I wcale nie będzie musiało się chodzić ciężej…
Ale fakt, jedna, dwie czy pięć płyt różnicy wielkiej nie zrobi….
ale gdyby było dziesięć – to już kłopot i jest nad czym gdybać :D
To leż i płacz nad sobą lepiej… Taka płyta zapewne musi się lekko uginać, co przypomina chodzenie po rozmokniętej ziemi i rzeczywiście jest cięższe. Zależy czy cały chodnik byłby w ten sposób zrobiony czy nie
Skończysz podstawówkę to zrozumiesz (o ile będziesz uważał na lekcjach fizyki).
Informacji jak ta energia kinetyczna jest zamieniana na elektryczną to już zabrakło. Jakoś tak super expresem, albo faktem “zawiało”. Poza tym jak ktoś wcześniej wspomniał wat to jednostka mocy a nie energii.
Najoczywistszym wyjaśnieniem jest zastosowanie układów piezolektrycznych, wytwarzających enerię elektryczną w wyniku nacisku.
Ciekawe jak wygląda bilans energetyczny takiej płytki?
Tzn. ile energii wyprodukowanej konwencjonalnie potrzeba na jej wyprodukowanie (aż od momentu uzykania surowca z obojętnie jakiego źródła, do momentu dostarczenia gotowego wyrobu na teren montażu)?
Bo w przypadku elektrowni wiatrowych bilans energetyczny wychodzi na zero :-P
Czyli nie zyskujemy nic, poza dużo droższym prądem :-D
ciekawe co ci mądrzy ekolodzy mają zamiar robić z tymi wszystkimi bateriami z eko-elektrycznych samochodów czy tego chodnika bo jakoś o tym nikt nie mówi
Bazując na podanych w tekście wartościach dość ciężko mi uwierzyć w opłacalność tego rozwiązania. Wykorzystanie energii słonecznej czy wiatrowej na pierwszy rzut oka wydaje się skuteczniejsze.