Papier toaletowy z nocnej zmiany

niszczarka

Pamiętacie japońską machinę do produkcji papieru toaletowego? Dziś o wersji wysublimowanej tegoż urządzenia – ale na tyle praktycznej, że nadaje się do każdego biura, instytucji, a nawet do domu (bo skoro można piec chleb w domu, to czemu nie produkować też samodzielnie papieru toaletowego?).

Urządzenie wymyślone przez Jongchul Kim przypomina wyglądem zwyczajny kosz na śmieci. Tak naprawdę jest to bardzo pracowita maszynka:  w dzień działa jako niszczarka dokumentów, a w nocy pieczołowicie przerabia ścinki w wysokojakościowy papier toaletowy.

Wyobraźcie sobie sytuację: wchodźcie rano do toalety, a tu wita Was świeżutka (jeszcze ciepła ;-)) rolka miękkiego, eleganckiego papieru toaletowego. Odpada stres związany z poszukiwaniami kolejnej rolki (kiedy poprzednia skończyła się, a tu potrzeba nagli), zastanawianie się, co zrobić z niepotrzebnymi dokumentami (i z tym, co z nich pozostało po przepuszczeniu kartek przez niszczarkę), a wydatki na zakup papieru (toaletowego) znikają z domowego budżetu.

Panowie konstruktorzy, do dzieła! Pomysł jest a, potencjalni nabywcy znajdą się na pewno (bo któż nie chciałby czerpać profitów z wyprodukowanych przez siebie papierowych śmieci?). Sama chętnie wstawiłabym u siebie do domu taką szykowną mini-fabryczkę papieru toaletowego.  Mogłaby stać nawet w łazience.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • ekomania mówi:

    fajny pomysł, też bym chciała coś takiego!

  • Kathierina mówi:

    Też mi się podoba; i też chciałabym coś takiego mieć. Tylko że na razie to prototyp :-(.

  • uomatko mówi:

    “(…) wydatki na zakup papieru (toaletowego) znikają z domowego budżetu.” nie po polsku – lepiej “wydatki na zakup papieru uszczuplają domowy budżet”. Niestety, to kolejny blog do generowania ruchu, na którym nie zwraca się uwagi ani na zawartość merytoryczną, ani na poprawną polszczyznę.

    • Kathierina mówi:

      1. “(…) wydatki na zakup papieru (toaletowego) znikają z domowego budżetu.” – to jedno; a “wydatki na zakup papieru uszczuplają domowy budżet” – to drugie. I oba sformułowania są jak najbardziej poprawne. Pozostaje kwestia zrozumienia WYDŹWIĘKU każdego z nich (bo oba znaczą co innego, szczególnie dla przywoływanego tu budżetu domowego ;-).

      2. Odnośnie uwag o zawartości merytorycznej – zapraszam do przedstawienia konkretów i do kontaktu z Blomedia – specjaliści są tu mile widziani :-).

      Pozdrawiam

  • jackpl mówi:

    Fajna rzecz, ale może pytanie brzmi ile to prądu żre. Może więcej niż kosztuje jedna rolka.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter