Okręt napędzany siłą wiatru i słońca

solarpoweredship.jpg

Pasjonaci pozyskiwania czystej energii zdolni są umieścić elektrownie wiatrowe i słoneczne gdziekolwiek bądź. Tym razem zrobili to na okręcie. Siła wiatru i promieniowanie słoneczne mają dostarczyć tyle energii, że potężna konstrukcja będzie przemierzać bezmiar wód bez kropli paliwa tradycyjnego. Tyle idea.

Tymczasem rzeczywistość może rozczarować.

Primo: czy opłacalne będzie wydawanie pieniędzy na budowę takich elektrowni na okręcie? Pod uwagę trzeba wziąć czas życia jednostki, planowane trasy, które będzie przemierzać (nie zawsze świeci słońce i nie zawsze wieje – nawet na środku oceanu trafia się absolutna cisza wietrzna) i wydajność urządzeń.

Secundo: co zrobić z nadwyżką wyprodukowanej energii? Zasilać oświetlenie i wszelkie urządzenia elektryczne znajdujące się na okręcie; ok. Ale jeśli prądu będzie jeszcze za dużo? Zmagazynowanie nadwyżki może być w tym przypadku kłopotliwe. Prąd to nie cytrusy i nie można go upakować w kontenerach.

Statek – elektrownia to na razie koncept. Czy taka jednostka kiedykolwiek wypłynie na wody, pokażą wskaźniki ekonomiczno – wydajnościowe.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Luksander mówi:

    prad sie pakuje nie w kontenerach tylko w bateriach. i mysle ze wlasnie te baterie beda mogly dac rade zasilic reszte przy braku slonca. dobre baterie calkiem sporo pomieszcza a miejsca na tym statku widac nie zabraknie… wiec czemu nie?

  • Kathierina mówi:

    Widać w tym przypadku zapakowanie prądu w baterie nie jest taką prostą sprawą, jakby to wynikało z czystej teorii – gdyby było dziecinnie proste, okręty, podobne prezentowanemu konceptowi, już dawno pływałyby po wodach, korzystając jedynie z napędu energetycznego z siły wiatru lub słońca.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter