Niesamowite Eko-bryki TOP 5

chevrolet 65

Jakiś czas temu pojawiła się moda na ekologiczne pojazdy, które nie zatruwają spalinami, a przy tym są oszczędne. Na początku ich zdecydowanym minusem był design, często toporny i nijaki. Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do nowości na rynku hybrydowych pojazdów i trudno nas zadziwić. A co powiedzie na zwariowanych eko-tunerów i ich pozytywnie zakręcone wynalazki?
Eco Lotus z eko materiałów

1. Czerwone i błyszczące cacuszko, które widzicie to Chevrolet Chevy z 65 roku. W wyposażeniu znajduje się biodiesel, podłoga wykonana z przetworzonych plastikowych butelek, tapicerka z konopi oraz kilka innych przyjaznych dla środowiska rozwiązań. Do “setki” rozpędza się w czasie nie dłuższym niż 3 sekundy. Wydaje mi się, że w tym modelu został zawarty kompromis pomiędzy ekstremalną jazdą, a niską szkodliwością dla otoczenia.


bmw_z4 [440x350]

2. Zielone BMW Z4. Warto zauważyć, że kolor idzie w parze z intencjami. Samochód ma być po prostu na baterie. Nie mówię o tanich paluszkach z kiosku, ale o akumulatorach elektrycznych (prawdopodobnie litowo-jonowych). Niestety możemy się tylko tego domyślać. Producent nie podał żadnych szczegółów technicznej specyfikacji. Na pocieszenie obiecał, że wprowadzi rygorystyczne normy dotyczące efektywności w zapowiedzianym modelu. Nowa Z-ka ma ukazać się w 2012 roku na amerykańskim rynku.

H1-Hummer [440x350]

Zmodyfikowane bakterie produkują ropę

3. Nie przecierajcie oczu. Dobrze widzicie. To jest stary, dobry poczciwiec Hummer H1 w odświeżonej, ekskluzywnej wersji. Domyślam się, że wydłużono go w celu zainstalowania na dachu paneli słonecznych. Napędzany przez biopaliwa czyli etanol (gorzka żołądkowa?) i olej sojowy. Główny twórca i inżynier Russel Gehrke opracował dodatkowo gazogenerator wychwytujący gazy węglowodorowe z produktów organicznych. Generator dostarcza dodatkową energię dla samochodu, ponieważ przechwytuje jego spaliny i bierze z nich to, co jest zdatne do wtórnego użytku. Jest to idealny przykład zamkniętego obiegu.


solar-black-bear4. A to jest prawdziwa solarka. Od razu sprostuję, że nie jest to pojazd, który czasami przemieszcza się przez zaśnieżone ulice zasalając je na umór. Chodzi o panele słoneczne doskonale widoczne na zdjęciu. Jest to drugi Chevrolet w tym zestawieniu o dźwięcznej nazwie “Czarny słoneczny miś”. Zespół z University of Maine przyczynił się do powstania tego “zwierza”, który na pełnym naładowaniu przejechał nieco ponad 3900 km. Obliczono, że ta dłuższa przejażdżka kosztowałaby 76,6 dolarów gdyby samochód był naładowany ze zwykłego gniazdka elektrycznego.


garbus5. Taki hipisowski Garbus zasilany baterią 12V wydawać by się mógł zbędny. Nic bardziej mylnego. Manualna 4-biegowa skrzynia biegów w tym staruszku pozwala na zawodowe szkolenie przyszłych kierowców z Manitou High School, która jest jego właścicielem. Świetny pomysł z korzyścią dla uczniów tego liceum. Coś mi jednak podpowiada, że przejechanie nim obok tłumu znajomych wiąże się z nieuchronnym obciachem.

TOP 4: Hybrydowe mity

Bardzo mnie cieszy rozwój pojazdów, które tanio i ekologicznie zawiozą gdzie tylko czy poniosą. Jak widać do wyboru będzie co raz więcej samochodów użytecznych na co dzień. Na razie nie dostrzegam żadnych minusów w rozwoju tej zielonej technologii  i mam nadzieję, że w ogóle nie zobaczę. Na pewno jest więcej prototypów i modeli, które warto pokazać. Jeśli je znajdę dowiecie się o tym pierwsi.

źródło: Inhibitiat

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • otworzoczy mówi:

    Samochody hybrydowe poki co sa w powijakach… taka toyota prius oslawiona na samym pradze moze przejechac MAKSYMALNIE 2 KM!!!!!!!!! spalanie przy szybszej jezdzie jest dramatycznie wysokie przez to ze hybryda swoje wazy. A o samochodach na powietrze jakos cicho jest mimo ze firma MDI ma gotowe takie pojazdy. Ale co tam lepiej pakowac baterie do samochodow. Tylko ciekawe co z tymi bateriami pozniej zrobia? Przetworzenie ich jest cholernie drogie. Ech…

  • cmos mówi:

    “A o samochodach na powietrze jakos cicho jest mimo ze firma MDI ma gotowe takie pojazdy.”

    A to powietrze to się samo spręża? Tak bez dostarczania energii z zewnątrz? Co i raz się komuś wydaje że jak naładuje się akumulatory prądem z gniazdka albo butlę ze sprężonym powietrzem przy pomocy elektrycznej sprężarki to nie będzie żadnej emisji CO2. Ale elektrownie jądrowe są oczywiście be.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter