MITZY – pies idealny?

mitzy2

Mam w domu dwumiesięcznego szczeniaka. Gryzienie, ucieczki z kapciami, sikanie i tym podobne atrakcje są na porządku dziennym. Kiedy więc zobaczyłam MITZY’ego, pomyślałam, że to pies idealny dla tych, co umęczeni szczenięcymi wybrykami, marzą o wytchnieniu w bieganiu ze szmatką pomiędzy jedną kałużą a drugą.

MITZY w porównaniu z narwanym, żywym szczeniakiem to ideał; i nawet potrafi merdać ogonem :-).

Szkoda tylko, że nie jest to pies, którego można by przytulić. No bo jak tu pisać o czułościach, kiedy zamiast miękkiej  sierści jest zardzewiały metal? No i zamiast wiernych, choć figlarnych ocząt wpatrują się w człowieka guziki powiększone przez szkła lornetek? Morda ze starego aparatu fotograficznego wygląda całkiem  sympatycznie – tym bardziej, że nie jest pełna ostrych zębów. MITZY jednak łapy nie poda, choć potrafi się poruszać na kółkach (ciekawe, czy słychać, jak skrzypią?..), uszu się mu nie wytarmosi pieszczotliwie, a żaden zimny i mokry nos nie będzie węszył w siatce z zakupami.

MITZY ma jednak niewątpliwe zalety:  wykonano go z przedmiotów przeznaczonych na złom, wygląda ogromnie sympatycznie i nie trzeba co roku płacić zań podatku. Jedynym wydatkiem jest ponoszona tylko raz opłata przy zakupie. Jak na sympatycznie wyglądającą kupkę złomu, całkiem wysoka: 375 $. Psiaka można kupić tutaj.

mitzy1

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter