Mikroby na nanocelowniku

s_glass_of_water.jpg

Szykuje się rewolucja w testach oceniających biologiczną czystość wody. Naukowcy z Nanotechnologicznego Centrum NASA opracowali metodę wykrywania zanieczyszczeń biologicznych za pomocą nanowłókien węglowych.

Drżyjcie wszystkie pasożyty, wirusy, bakterie i inne mikroby, ponieważ teraz już nic nie uchroni was przed wykryciem! Nanosensory, kiedy tylko natrafią na któregoś z przedstawicieli mikroflory, wygenerują sygnał elektryczny, który będzie wskaźnikiem obecności mikroba, a ilość tych impulsów da pojęcie o stopniu zanieczyszczenia próbki wody. Osoby zatrudnione przy badaniach wody powinny mieć poważne obawy o stabilność zatrudnienia (ale to dopiero za kilka lat), ponieważ nowy test pozwala na wykrycie i określenie stopnia zanieczyszczenia cieczy bez konieczności przeprowadzania pracochłonnych i długotrwałych badań laboratoryjnych. NASA planuje wprowadzić test na rynek po 2008 roku.

Po co to wszystko? Po to, by mieć pewność, że pije się czystą wodę. Nadmiar zanieczyszczeń organiczno – mineralnych powoduje przenawożenie wód (czyli ich eutrofizację). W „żyznych” wodach bujnie rozwija się życie. Wypicie nieprzegotowanej wody z takiego źródła oznacza ryzyko wzbogacenia posiadanego „życia wewnętrznego”. Nanotechnologiczny test pozwoliłby na błyskawiczną ocenę, czy warto poświęcać zdrowie dla kilku łyków rzekomo krystalicznie czystej wody.

Źródło:  edie.net

Foto: FreeDigitalPhotos.net

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter