Latarnie miejskie jak perpetuum mobile
Japończycy są niepokonani w wymyślaniu technologicznych innowacji. Mają bowiem zamiar rozświetlić nocne ciemności wyjątkowymi lampami.
Jedną z takich latarni podpatrzono w Tokio. Zaopatrzono ją w baterie słoneczne, wiatrak i system zamieniający naturalną energię w prąd elektryczny.
Jak to działa? W dzień baterie solarne wyłapują i magazynują energię słoneczną. Kiedy nadchodzi noc – pozyskana energia solarna zamieniona w prąd elektryczny pozwala świecić latarni.
Dodatkowo, energia elektryczna jest pozyskiwana z siły wiatru – to na wypadek, gdyby przez jakiś czas niebo zasnuły ciężkie chmury i promienie słońca byłyby niedostępne.
Chcieć to móc, a myślenie ma przyszłość. Podobnie zresztą jak i wszelkie, przyjazne środowisku, sposoby wykorzystania energii z naturalnych źródeł.
Obawiam się tylko, że gdyby takie latarnie postawić u nas, to trzeba byłoby je zaopatrzyć w podwójne wiatraki – szczególnie na okres jesienno – zimowy.
Źródło i foto: ecofriend


miejmy nadzieje,że w razie braku słońca i wiatru wyposażono je w tradycyjne podłączenie do prądu :P .A jakby je umieścili w Polsce to dodatkowo powinni takie latarnie ogradzać 5metrowym ogrodzeniem z drutem kolczastym bo jak nie to pewno jeszcze tego samego dnia by je wieczorkiem rozkręcili,choć pewno nawet płot by nie dał rady bo by tez wynieśli ;)