Lampa z opakowania po prezencie
Święta, prezenty i sterta opakowań po podarunkach…?
Niekoniecznie: od teraz: święta, prezenty i oryginalne, ekologiczne lampy z prezentów. Z odzysku.
Realizacja pomysłu nie jest skomplikowanym przedsięwzięciem. Przykład podsuwa Ciclus; może skorzystacie z inspiracji?
Koncept polega na wykorzystaniu części pudełka, w które zapakowana jest butelka wina. We wnętrzu standardowego kartonowego opakowania umieszczono drewniany “rękaw” wzmacniający. “Rękaw” wysuwa się z pudełka i oddziela od podstawy zewnętrzny karton. Drewniany “rękaw” mocuje się na podstawie, w której schowane są wszystkie elementy konieczne do zmontowania atrakcyjnej lampy (przewody elektryczne, wyłącznik). Cienkie deszczułki tworzące “rękaw” wycięto w ażurowy wzór – kiedy zapala się lampę, przez otwory prześwituje subtelna poświata.
I tak oto elementy opakowania prezentu np. gwiazdkowego, mogą zostać powtórnie wykorzystane. Genialne w swej pomysłowości i prostocie, a przy tym niesamowicie efektowne rozwiązanie.



To nie jest lampa, tylko pożeracz energii, z “ekologią” nie ma więc wiele wspólnego.
Prawdą jest, że zbyt mocno nie świeci, zapewne ma być lampką nastrojową :P Za to “+”, za pomysł, jednak sądze, że niezbyt wielu ludzi ma marzenie aby ich mieszkanie zdobiła kartonowa lampka z etykietką wina :) A poza tym co w przypadku gdy ktoś pije dużo wina? :P Żarty, żartami ale pomysł niezły – a co do pożeracza energii to Voyt3c przypatrz się tam jest żarówka energo oszczędana, na moje ok max 10W.