Kuferki ze znaków drogowych

17159_ft-300x166.jpg

Recykling należałoby wpisać do rejestru sztuk nowoczesnych. A na uczelniach powinien być wykładany przedmiot: „Estetyka recyklingu”. Kuferki, które widzicie na zdjęciu zrobiono ze starych znaków drogowych.

Recykling ma do siebie to, że przy odrobinie pomysłowości daje się zrobić coś z niczego. (No, prawie z niczego, bo bazą zawsze coś jest. Zazwyczaj to, co większość przedstawicieli naszego gatunku uznałaby za niepotrzebny śmieć.) Skoro można robić spinki do mankietów z klawiszy dawnych maszyn do pisania, albo fantastyczne szklane naczynia ze szkła pochodzącego z szyb samochodowych, to dlaczego nie wykorzystać znaków drogowych? Metalowe blaty są interesujące same w sobie – na dodatek każdy niesie inną informację. Albo ostrzeżenie, albo zakaz, albo nakaz.
Przenosząc to na kuferki: można by rozpowszechnić trend typu: „Właściciela poznasz po kuferku”. Na przykład: apodyktyczni noszą modele z nakazami, konserwatyści lubują się w zakazach, itp.

Swoją drogą: kuferki ze zdjęcia są naprawdę szykowne. I trwałe – prawie jak sejfy. Można by rzec: antywłamaniowe. Bo złodziej nie ma szans, by taką torebkę przeciąć zwykłym nożem. Najszybciej mógłby się dobrać do zawartości kuferka, gdyby użył… spawarki. Stylistycznie przypominają dawne, przedwojenne walizki, z solidnymi metalowymi okuciami na narożach.

Źródło i fot. chipchick

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter