Klimatyzacja na (eko)topie

Klimatyzacja to rzecz użyteczna – szczególnie teraz, kiedy upał nie pozwala poruszać się szybciej od ślimaka, a zanurzenie się w chłodnym basenie staje się marzeniem – obsesją. Klimatyzator warto kupić i używać. Wprawdzie zużywa energię i w niektórych wypadkach bywa siedliskiem Legionelli, ale dla niektórych osób przebywanie w chłodniejszym pomieszczeniu staje się koniecznością: ze względów zdrowotnych lub z powodu wykonywanego zajęcia. By urządzenie nie zużywało niepotrzebnie energii i pracowało jak najwydajniej warto:
1.Wymienić stary model klimatyzatora (taki, który ma już np. 10 lat) na nowy. Wyda się pieniądze na zakup, ale zaoszczędzi się na poborze energii – nowoczesne modele są o ok. 20% mniej energochłonne od poprzedników sprzed dekady.
2.Dobrać model do pomieszczenia, w którym klimatyzator ma pracować. Nie ma sensu kupować urządzenia o wydajności przeznaczonej na wielkie pomieszczenie, jeśli później zamontuje się je w niewielkim pokoju.
3.Dobrze wybrać miejsce dla klimatyzatora. Jeśli mieszka się w domu otwartym, o pomieszczeniach nieizolowanych od innych drzwiami, to klimatyzowanie takiej przestrzeni pochłonie sporo energii. Może warto byłoby rozgraniczyć przestrzeń na strefę klimatyzowaną i tę bez klimatyzacji? Koszty utrzymania przyjemnego chłodu nie będą wówczas „gorącym” tematem.
4.Zainwestować w rolety, żaluzje, markizy czy przyciemniane szyby – zacienienie okien znacznie obniża wzrost temperatury w pomieszczeniu i klimatyzator nie musi pracować na pełnych obrotach. W nieco chłodniejsze dni można nie załączać klimatyzacji – wystarczy zacienić okna.
Fot.: FreeDigitalPhotos.net


Niech żyje spalanie węgla dla ochłody. ;-)
@BK: czyli jesteś za kilkoma wiatrakami w każdym domu? Przelicz, co się bardziej opłaca. I komu.
mąż uparł sie na klimatyzator w domu, nie wiem co o tym myśleć… niby ładny ma wygląd,ale nie wiem czy to do końca potrzebne w mieszkaniu.
@Aga: Klimatyzacja nie jest zła – pod warunkiem, że rzeczywiście jest potrzebna (czyli np. ktoś ze względów zdrowotnych potrzebuje chłodu w upalny dzień). Instalowanie urządzenia tylko dla zaspokojenia swojej chęci posiadania modnego gadżetu i zaimponowania znajomym miłym chłodem w mieszkaniu – mija się z celem. Poza tym: mieszkanie czy dom to nie budynek użyteczności publicznej, w którym klimatyzacja jest wręcz pożądana (wiadomo – chłód łagodzi obyczaje ;-)).Nasz klimat zmiennym jest, lecz do temperatur tropików jeszcze mu daleko.
Warto też wziąć pod uwagę koszty: bieżącej eksploatacji, konserwacji i czyszczenia. Nie wspomnę już o słynnej Legionelli uwielbiającej przebywać w klimatyzatorach, wysuszonej skórze, u co wrażliwszych problemach z drogami oddechowymi lub alergiami.
Ciemne żaluzje (najlepiej zewnętrzne), markizy (w Holandii są prawie wszędzie – dzięki temu okna i drzwi wyglądają szykownie i gościnnie) i przede wszystkim wietrzenie – to najlepsze nieszkodliwe sposoby na zapewnienie chłodu. Jest jeszcze jeden skuteczny sposób: chłodny prysznic :-).
Przydatna rzecz. Co do choroby legionistów to ten problem na bieżąco jest rozwiązywany. Ciekawie rozwiązało to LG w Artcoolach (Neo plasma system 7 filtrów)jak nie zapomni się o czyszczeniu to nie będzie z tym problemu i do tego atrakcyjny design.