Motoryzacja

Niesamowite Eko-bryki TOP 5

Marcin, 23 października 2009, godz. 9:00

Jakiś czas temu pojawiła się moda na ekologiczne pojazdy, które nie zatruwają spalinami, a przy tym są oszczędne. Na początku ich zdecydowanym minusem był design, często toporny i nijaki. Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do nowości na rynku hybrydowych pojazdów i trudno nas zadziwić. A co powiedzie na zwariowanych eko-tunerów i ich pozytywnie zakręcone wynalazki?

Zatankuj prosto z wieży pełnej oktanów

Kathierina, 22 października 2009, godz. 22:55

Skoro mogą być wieże mgieł, wieże wiatrów czy wieże żywności, to dlaczego nie stworzyć wieży paliwowej? Nie kojarzcie tego obiektu z nowatorską, bo naziemną, platformą wiertniczą, a raczej z nowoczesną wytwórnią ekologicznych paliw. Taką lokalną fabrykę mogłoby mieć każde miasto. Koncept nazywa się BioOctanicTower.

O tym, jak podróże kształcą – eko-refleksje powyjazdowe

Kathierina, 19 października 2009, godz. 21:39

Witam Was po mojej krótkiej nieobecności. Witam też Marcina, który dzielnie trzymał straż newsową na Ekoblogii, kiedy mnie nie było; teksty Marcina będziecie mogli dalej czytać na tym blogu.

Dziś napiszę o tym, co mnie zainspirowało/zaskoczyło/zadziwiło podczas mojej podróży po kraju naszych zachodnich sąsiadów. A co, oczywiście, ma związek z ekologią. Zapraszam :-).

Times Square bez samochodów

Marcin, 19 października 2009, godz. 13:00

Times Square na Manhattanie jest sercem metropolii znajdującej się w Nowym Jorku. Spełnia rolę centrum miasta i nie może się obejść bez tłumu liczącego średnio 356.000 przechodniów każdego dnia. Przeprawa samochodem przez kilka przecznic w godzinach szczytu to rzetelny test odporności na stres i słabe nerwy dla tamtejszych mieszkańców.

Wojskowy samolot krążył 23 godziny- utrzymał go wodór (wideo)

Marcin, 17 października 2009, godz. 15:10

Żelazny Tygrys. Tak się nazywa bohater, który zdołał utrzymać się w powietrzu
przez 23 godziny i 17 minut. Uspokajam, że życie ludzkie było w pełni bezpieczne.

Tygrys jest bowiem samolotem zdalnie sterowanym.

Superoszczędny VW

Kathierina, 12 października 2009, godz. 15:00

Fani aut marki VW mają dwa wyjścia: albo określić projekt nazwany roboczo L1 mianem kolejnego konceptu, który nigdy nie wyjedzie na drogi; albo wpaść w zachwyt nad nowatorskim rozwiązaniem ułożenia siedzisk dla kierowcy i pasażera.

Wszystkich zaś, którzy czytają ten wpis powinna zelektryzować informacja, że L1 zużywa ok. 1,20 litra paliwa na 100 km.

Głośniki ze starych opon

Kathierina, 3 października 2009, godz. 8:00

Chcesz mieć oryginalny, jedyny w swoim rodzaju sprzęt nagłośnieniowy? Zajrzyj na stronę Olliego Boyce’a – ten zawodowy DJ przerabia stare opony samochodowe na głośniki. Wystarczy, że określisz rodzaj opony i preferencje względem jakości dźwięku,

Czy będzie jazda na zaktualizowanym prototypie z 1932 r.?

Kathierina, 2 października 2009, godz. 10:34

Co powiecie na pomysł, by jeździć samochodem, którego prototyp powstał w 1932 r.?

Głupota?…

A jeśli dorzucę, że auto byłoby na powietrze, wyglądało dokładnie jak widać powyżej i – wg entuzjastycznej wypowiedzi jednego z decydentów – jego łożyska mają ponoć osiągać nawet      1 000 000 (1 milion![?]) obrotów na minutę? ;-)

Motocykle z odzysku

Kathierina, 30 września 2009, godz. 8:00

Na Ekoblogii było już o najrozmaitszych transformersach, które powstały dzięki zespoleniu kupy gratów w mniej lub bardziej kształtną całość. Ale jeszcze nie było o takich oto majstersztykach konstruktorskich jak te, które widzicie na zdjęciu powyżej. Wszystko, co potrzebne do wykonania powyższej kolekcji, każdy maniak komputerów i obwodów elektrycznych ma pod ręką.

Dynamiczny koncept BMW (zrzucający “skórę”)

Kathierina, 26 września 2009, godz. 12:55

Dziś o koncepcyjnym BMW (podejrzewam,że po obejrzeniu zdjęć znajdujących się poniżej, pojawi się sporo kontrowersyjnych opinii o tym pomyśle). Auto byłoby zasilane energią elektryczną pozyskiwaną z promieniowania słonecznego.

Na Autokulcie przeczytacie, co o tym samochodzie sądzą automaniacy. Tutaj chłodna ocena okiem ekologa.

Rybia łuska, przestraszony jeż, tokujący głuszec – właśnie z tym może się kojarzyć ów niezwykły projekt, którego świetlana przyszłość stoi raczej pod wielkim znakiem zapytania.

W budce telefonicznej naładujesz swoje auto…

Kathierina, 23 września 2009, godz. 23:53

…A może i taszczone ze sobą gadżety. Pod warunkiem, że pojedziesz do Hiszpanii. Tamtejszy rząd ma w planach zelektryfikowanie kraju – tyle że w XXI-wiecznym wydaniu: poczciwe budki telefoniczne zostaną przerobione w stacje ładowania pojazdów elektrycznych.

To tylko część możliwości rządowego programu MOVELE, którego celem jest przekonanie Hiszpanów do prądu elektrycznego. Myślę, że mieszkańcy tego słonecznego kraju dadzą się przekonać – kto by się nie dał, kiedy obiecuje się mu 75% obniżkę podatku drogowego?

Trabant całkowicie elektryczny

Kathierina, 18 września 2009, godz. 8:02

Pamiętacie niemieckie Trabanty? Sympatyczne, warkoczące i kopcące autka, zwane pieszczotliwie “mydelniczkami” lub “trampkami”? Mają szansę wrócić na drogi – tyle, że w wersji całkowicie elektrycznej. Kiedy?

Energia cenniejsza niż złoto

Kathierina, 13 września 2009, godz. 0:20

Żyjemy w świecie zenergetyzowanym – nie chodzi tu o czakramy. Ale o tę energię, która pozwala m.in. czytać ten wpis. Szkopuł w tym, że rezerwy kopalin prędzej czy później się wyczerpią. Zanim to nastąpi, trzeba stworzyć system zabezpieczający dostawy energii oparty na surowcach odnawialnych. Np.na biogazie.

Co wiecie o biogazie? Zapraszam na na krótki quiz. Odpowiadajcie TAK lub NIE.

Monitoring na śmieciarkach

Kathierina, 4 września 2009, godz. 8:00

Kursujące po Cieszynie śmieciarki zostaną wkrótce wyposażone w kamery. Zakład Gospodarki Komunalnej chce w ten sposób walczyć z mieszkańcami, którzy nie płacą dość za wywóz ich śmieci – informuje “Gazeta Wyborcza”.

Pojedziemy na arbuzach?

Kathierina, 28 sierpnia 2009, godz. 8:00

Nie znam nikogo, kto nie lubiłby arbuza. Ten owoc ma szansę zacząć cieszyć się zasłużonym szacunkiem również wśród kierowców. A to dlatego, że sok z arbuza można by wykorzystać do produkcji biopaliwa.

Pogodynka z alarmem

Kathierina, 24 sierpnia 2009, godz. 23:45

Dziś o ekologicznej pogodynce, którą pod ręką powinien mieć każdy meteoropata – szczególnie taki, którego uzależnienie od pogody objawia się nie tyle rwaniem w stawach, ile ścisłym skorelowaniem ochoty na drzemkę z wędrówką niżów i wyżów atmosferycznych.

Uliczny bioreaktor

Kathierina, 20 sierpnia 2009, godz. 1:53

Uwaga! Nadchodzi konkurencja dla uśmiechniętych modelek, ponętnie wyginających swe kształty na billboardach. Oraz – kto wie, czy nie kres – tradycyjnych okien wystawowych. Jeśli na ulicach pojawią się takie oto jak powyżej bioreaktory, ciekawe, w którą stronę pierwej powędruje wzrok: czy ku kusząco spoglądającej piękności z plakatu, czy może w kierunku tętniącej życiem i tajemniczą poświatą fabryki biopaliw?

Eko-GPS dla rowerzystów

Kathierina, 17 sierpnia 2009, godz. 13:59

Jeździsz na rowerze i czasem się gubisz, bo zapominasz zabrać ze sobą mapę? Przydałaby się nawigacja satelitarna, prawda? Najlepiej taka, by nie musieć martwić się o zasilanie, plątaninę kabelków łączących ją z rowerowym dynamo, itp. W dodatku tania i ekologiczna.

Coś takiego już jest: Bryan Nadel wymyślił i skonstruował eko- GPS  dla rowerzystów.

Drewniane skutery – sposób na poruszenie wyobraźni

Kathierina, 14 sierpnia 2009, godz. 8:00

Ostatnio sporo szumu było i jest wokół użytkowników skuterów. (Moim skromnym zdaniem dziwne jest, że osoba chcąca jeździć na rowerze jako pełnoprawny uczestnik ruchu drogowego musi mieć kartę rowerową; natomiast  pełnoletni posiadacz skutera może poruszać się nim po drogach w oparciu o domniemanie, iż zna on prawidła poruszania się po drogach…)

Dziś przedstawiam Wam projekt, który pozwala na uruchomienie wyobraźni (oby uczestnicy ruchu drogowego mieli jej jak najwięcej!).

Elektrolux H2O – arcyzmyślna kuchnia przyszłości

Kathierina, 5 sierpnia 2009, godz. 23:47

Węgierski projektant Peter Vardai przedstawił projekt kuchni przygotowany dla Elektroluksa na rok… 2099. Szkoda, że to dopiero za 90 lat… Bo kto z nas nie chciałby mieć kuchni, przy której może w błogim lenistwie spędzić pół dnia, najeść się do syta  (nie martwiąc się o zmywanie i sprzątanie resztek), a na ekranie umieszczonym w blacie stołu – ot, w ramach sjesty -  obejrzeć dobry film? A to jeszcze nie wszystkie możliwości urządzenia ze zdjęcia (bo meblem nie da się tego nazwać).

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter