Indie planują wdrożenie elektrowni słonecznych o łącznej mocy 20GW do 2020 roku

Indyjski gabinet niedawno zatwierdził plan, w którym będzie rozwijana budowa elektrowni słonecznych z wykorzystaniem paneli rodzimych i największych producentów.
Agencja Reuters informuje, że rząd jest gotowy na dopłaty w łącznej wysokości 19 miliardów dolarów, aby przyspieszyć rozbudowę infrastruktury, produkcji samych paneli fotowoltaicznych i innych materiałów, które mogą okazać się niezbędne w czasie rozwoju.

Ogólny założenie projektu przewyższa podobne plany rozwojowe Chin. Indie będą miały niestety trudniejszy orzech do zgryzienia. Chińczycy na swoim rynku posiadają większą ilość producentów paneli słonecznych i to tych najlepszych na rynku. Dlatego właśnie indyjski plany uwzględniają własne, mniejsze firmy. Dzięki finansowemu wsparci będą one miały większą szansę na wdrożenie sowich produktów w większej skali.
Proces, w którym elektrownie słoneczne mają wytwarzać aż 20GW energii elektrycznej ma składać się z 3 kolejnych etapów. W pierwszym z nich spodziewana efektywność powinna wynieść 1,5 GW w roku 2012. W kolejnych latach konsekwentnie będą powstały nowe ośrodki konwertujące promienie słoneczne na prąd.
Oprócz samej inwestycji i rozwoju krajowych producentów na projekcie powinni zyskać mieszkańcy korzystający z państwowej sieci energetycznej. Ceny energii w kolejnych latach również powinny stawać się co raz bardziej atrakcyjne.
źródło: Goodcleantech


No cóż. Wielki kraj i wielkie plany. W Polsce jest wielu zainteresowanych pozyskiwaniem energii słonecznej ale ceny odstraszają a dotacje – zwłaszcza dla inwestorów indywidualnych są mizerne. Może jak minie szał betonowania, asfaltowania i brukowania Polski to pomyślimy o ekologii. Akurat za zachodnią miedzą będą wymieniać sprzęt na nowszy to, wzorem samochodów, zabierzemy trochę złomu. Tylko ekonomiczne to to raczej nie będzie.
Polacy, którzy wiedzą, że drożej może być w efekcie taniej – to pokolenie jeszcze się nie urodziło.
Może to będą moje(46) wnuki?