“gReenaissance” – niezniszczalna kuchnia z odzysku
Płaskie, eleganckie blaty drzwiczek, przeszklone szafki, design jak z najwyższej półki (cenowej przede wszystkim), i praktycznie wiekuista gwarancja na żywotność większości elementów. Tak prezentuje się jedna z kuchni z serii “gReenaissance” projektu Gabrielle Centazzo. Prawdopodobnie nigdy nie wyrzucicie tych mebli na śmietnik.
Z prostej przyczyny: trudno zniszczyć coś wykonanego z metalu. Konkretnie z aluminium. Na dodatek z aluminium pochodzącego z odzysku. Dzięki temu do produkcji kuchni serii “gReenaissance” zużyto o 80% mniej energii w porównaniu do mebli wytworzonych z aluminium pachnącego jeszcze hutą i rudami metali nieżelaznych.
Zamysłem projektanta było, by zrobić rzecz w pięknej, czystej formie, w futurystycznym stylu i już na oko tchnącą absolutnym luksusem, za całkiem niewielkie pieniądze i przyjazną dla środowiska naturalnego.
Nie mogę napisać, że mnie osobiście projekt powalił na kolana swoja urodą – za bardzo przypomina mi zestawy nowoczesnych mebli laboratoryjnych. Niemniej kuchnia w kojącej zielonej barwie prezentuje się nieźle. No i cieszy to, że do jej produkcji nie trzeba było używać żadnych klejów, toksycznych lakierów, formaldehydu i wielu innych chemicznych toksyn, którymi zazwyczaj przesiąknięte są standardowe meble z płyt drewnianych lub drewnopodobnych.



Aluminium to najbardziej nieprzyjazny dla środowiska metal w produkcji jak i w recyklingu. Owszem, odzysk pozwala oszczędzić 80% energii – tylko że te 20 % pozostałych to kilkakrotnie więcej niz potrzeba do odzysku (a nawet wyprodukowania) takiej samej ilości szkła, czy żelaza. W dodatku w procesie przetwarzania powstają toksyczne odpady, więc recykling aluminium to mniejsze zlo. Ale radziłbym stosowanie innych materialów nadających się do recyklingu niż aluminium.