Gigantyczna turbina na wiatr

Wygląda na to, że idea wykorzystywania siły wiatru na szeroką skalę bliższa jest wprowadzenia w życie, niźli nam się wydaje. W Arizona MagLev Wind Turbine Technologies opracowano model gigantycznej turbiny. Imponująca machina podobna jest do mieszadeł mikserów kuchennych – ma pionowo ustawione „noże”. Ma równie imponujące parametry i osiągi: może poruszać się już przy wietrze wiejącym z prędkością 1,5 m/s, będzie też pracować przy wichrze szalejącym z prędkością 40/s; może generować 1 gigawat prądu, co pozwala na zasilenie 750 000 gospodarstw domowych! Na dodatek może działać przez 500 lat. Imponujące, prawda?
Trudno się dziwić osiągom: turbina będzie wysoka jak przyzwoity wieżowiec, a jej średnica wyniesie kilkadziesiąt metrów.
Machinę będą wspomagać w działaniu magnesy neodymowe, które mają kilka cudownych właściwości: potrafią utrzymywać ciężary wielokrotnie przewyższające wagą sam magnes i nie powodują wytracania energii podczas ruchów; to jedne z najsilniejszych magnesów. Użycie ich do ustabilizowania turbiny oraz zastosowanie technologii budowy ograniczających ruchomość poszczególnych elementów struktury, pozwala zredukować koszty eksploatacji o 50%, a zwiększyć efektywność działania turbiny o 20% w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań. Dzięki magnesom neodymowym nie trzeba też będzie używać prądu elektrycznego do rozruszania machiny.
Mega turbina ma kosztować, bagatela, 53 mln dolarów. Od listopada rusza produkcja mniejszych prototypów machiny – zdecydowali się na to Chińczycy, którzy już zainwestowali w zaplecze produkcyjne setki milionów yuanów.
Zdaje się: wiedzą, co robią, ponieważ ocenia się, że 1 kilowat energii wyprodukowanej przez gigantyczną turbinę ma kosztować mniej niż 1 cent amerykański, czyli ok. 2,5 grosza.
Tak więc po niedawnym hałasie o uwolnienie cen energii elektrycznej w Polsce i bazując na osobistych doświadczeniach każdego użytkownika prądu, wydaje się bardziej niż logiczne, że i nasi spece od energii powinni zainteresować się turbiną.
Źródło: triplepundit
Foto: inhabitat


Piekna poprostu cudo nic tylko cos takiego zbudowac. szczyt pozyskiwania energi z wiatru. piekne chyba sie rozplacze /lol/
Może ta turbina nie powala stylistyką, ale przypomnij sobie, jak wyglądały pierwsze drapacze chmur? A teraz to kunsztowne dzieła sztuki architektonicznej – choćby np. najnowsze budowle w Dubaju.
Za prąd w tej cenie jestem gotów mieć coś takiego na stałe w widoku z okna :-)
E tam nie wyglada znowu tak tragicznie :) I nawet jak by prad był troche mnije tani niz podaja bym sie na cos takiego zgodził ;) Zreszta jazeli jego parametry sa prawdziwe wystarczył by 1-3 wiatraki na spore miasta wiec w czym problem mozna by było to posawić nie tak znowu w centrum tylko gdzieś na uboczu :)
oczywiscie cena jest zanizona. i to mocno. turbiny wiatrowe nie dzialaja zawsze i po dodaniu akumulatorow cena wzrosnie pewnie z 50 razy (sic!). ale to i tak moglo by byc ciekawe.
Jesli chodzi jednak o prad jestem fanem chimney(kominek). Taki komin wielkosci kilometra na pustyni w Australii.
Nn5r7B0EuWxe MiExMC E6ITE2MCHJroRk
Podejrzewam, że większość odbiorców energii elektrycznej dostaje gęsiej skórki na widok nowej książeczki z rachunkami. I pewnie niewielu przeszkadzałoby niedalekie sąsiedztwo gigantycznej turbiny – w zamian za komfort płacenia niskich kwot za prąd. Skoro obrzeża miast są monotonnie obsiane klockami hipermarketów, turbina stałaby się interesującym kontrastem i pewnie nie lada atrakcją.
cena energii nie dość że zaniżona to jeszcze nie uwzględnia podatków i kosztów przesyłu. Może w warunkach amerykańskich to ma jakis sens ale nie u nas