Farma wiatrowa zabiła kozy

koza

Ponad 400 kóz padło z wyczerpania na skutek hałasu pochodzącego z farmy wiatrowej – twierdzi Kuo Jing-shan, hodowca tych zwierząt z Tajwanu. Firma energetyczna zaproponowała mu odszkodowanie.

Turbiny wiatrowe znajdują się jedynie kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym 57-letni farmer trzyma swoje kozy. – Zwierzęta były wychudzone i nie miały apetytu. Gdy pewnego razu przyszedłem do nich w nocy, żadna z nich nie spała – mówi Kuo Jing-shan. Jak powiedział brytyjskiej stacji telewizyjnej BBC, kozy zaczęły padać tuż po uruchomieniu farmy wiatrowej.

Informacja pochodzi ze strony komunalny.pl

Fot.: sxc

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • mmvfv mówi:

    Ogólnie farmy WIATROWE powinny być nad możem.

  • Actin mówi:

    I ogólnie to nad morzem pisze sie przez rz i posze ci to dyslektyk. Farmy wiatrowe nie muszą być nad morzem wystarczy by dobrze wiało a takie warunki moga być tagże i w głębi kraju.

    • Paweł mówi:

      Panie Dyslektyk, jak się wychwytuje błędy u piszących to przydałoby się ich samemu nie robić, co? Z tym “tagże” to niezłe przegięcie, a o “posze” już nawet nie wspomnę.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter