Europa zasilana saharyjskim słońcem

W Brukseli poddany zostanie pod dyskusję projekt, by Unia Europejska korzystała z darmowej energii elektrycznej, która pochodziłaby z Sahary. Na największej pustyni świata powstałyby farmy z mnóstwem baterii słonecznych. Solary wytwarzałyby 50 – 200 megawatów energii elektrycznej. Prąd byłby transportowany na Stary Kontynent tradycyjnymi liniami elektrycznymi. Rzecz jasna, oprócz budowy farm solarnych, należałoby jeszcze zainwestować w infrastrukturę przesyłową.
Pomysł niegłupi, bo słońce na Saharze jak świeciło, tak świeci dalej. I pogoda mniej tam kaprysi niż np. w klimacie umiarkowanym. Nawet, jeśli się zachmurzy, zazwyczaj oznacza to przelatującą z impetem burzę piaskową, a nie długotrwałe opady i szaro – bure niebo. Jak szacuje Arnulf Jaeger-Walden, z europejskiego Instytutu Energetycznego, saharyjskie farmy pozwolą na wygenerowanie trzykrotnie większej ilości energii elektrycznej, niżeli udaje się uzyskać z podobnych rozmiarów farm umieszczonych w Europie.
Fot.: sxc


HAHAHAH, co za bzdura straszna, chyba Pan Arnulf Jaeger-Walden nie bierze pod uwagę tego, że przesył energii elektrycznej nie jest bezstratny. Do tego produkcja paneli słonecznych to strasznie brudny przemysł, ale to może dobry pomysł, bo zanieczyszczenia będą powstawać w Chinach, co jak wiadomo Europejczyków niewiele obchodzi. Nowe hasło: “Czysta Europa!”. HAHAHAH
Kontrowersyjny temat “zostawiania zanieczyszczeń u kogo innego” nie jest przedmiotem tego posta. Swoją drogą: gdyby przeanalizować co i gdzie oraz w jaki sposób jest wytwarzane, okazałoby się, że rzeczywistość nigdy nie wyglądała tak różowo, jak się niektórym wydaje.
Wracając do opłacalności przesyłu prądu w Sahary: widać ktoś wyliczył, że to się może jednak opłacać. Straty pojawiają się przy większości procesów produkcyjno – dystrybucyjnych. To normalne zjawisko. Trzeba tylko dobrze skalkulować opłacalność przedsięwzięcia.
Teraz Europa chce Afryce słońce “ukraść”.
@I. Gadget: dlaczego “ukraść”?… Słońce to dobro ponad wszelkimi podziałami politycznymi, klasowymi i ustrojowymi. A że na Saharze świeci wydajniej niż w Europie – kwestia szczęśliwszej lokalizacji geograficznej.
@Katherina09 – to może przekonajmy rosję, że gaz jest wspólny..
Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że mało osób przegląda tę stronę niż sądzić, że nikt nie zauważył szczytu chciwości w tym newsie. Okradajmy wszystkich jak leci.