Elektrownia domowa z 5 litrów wody

Prof. Nocera Dan z MIT ogłosił dziś na Aspen Environment Forum, że w przyszłym tygodniu przedstawi szczegóły techniczne taniego patentu, który pozwoli zasilić w energię elektryczną cały, przeciętnej wielkości dom. Rewolucja polega na tym, że rozwiązanie pozwoliłoby każdemu gospodarstwu domowemu uniezależnić się  od tradycyjnego systemu dostarczania prądu, a do działania domowej elektrowni potrzebna byłaby jedynie woda, w ilości 5 litrów, i elektrolizer zasilany energią dostarczaną z ogniw fotowoltaicznych umieszczanych na dachu budunku mieszkalnego. Wystarczyłoby zamontować 30 m kwadratowych paneli słonecznych na dachu, by elektrolizer działał bez zarzutu. Sam elektrolizer zawierałby kobalt i fosforan potasu i pracowałby w temperaturze pokojowej. Elektrolizer jest tani i łatwy do wyprodukowania, a proces rozpadu wody na tlen i wodór jest na tyle efektywny, by móc myśleć o wprowadzeniu tego urządzenia do każdego budynku.

Jeśli rzeczywiście patent profesora jest tak dobry, jak to wynika z dzisiejszego słownego opisu, to domy mogłyby się stać jednostkami samowystarczalnymi energetycznie – dotychczasowa utopia przerodziłaby się w powszechną rzeczywistość.

Fot.: sxc, mmagallan

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • anom mówi:

    Mam nadzieje ze projekt nie zostanie zatrzymany przez koncerny.

  • Morales mówi:

    To może być naprawdę znakomity pomysł szczególnie dla tak zacofanego i uzależnionego od węgla kraju jak polska.

  • energia mówi:

    Czekam z niecirpliwością

  • ropa mówi:

    bleh, nigdy w zyciu w Polsce to napewno nie bedzie bo kto bedzie kupował zmarżowaną ropę i benzynę ? a wyrzucic szkoda :)

  • anoni mówi:

    Warto przeczytać, mniej pochlebną opinię o tej wiadomości
    http://www.theoildru...

  • bart989 mówi:

    To nie jest nic nowego tylko zamiast pobierać energię prosto z baterii słonecznej przelewamy ją niepotrzebnie przez elektrolizer, na czym tracimy jeej dużą część. Bez sensu.

  • Paweł mówi:

    Ale się uśmiałem :). Koleś wynalał elektrolize. Najpierw tworzymy energię elektryczną z fotoogniw, potem zamieniamy ją na wodór, potem zamieniamy wodór na energię elektryczną. REWELACJA!!!

  • wichura327 mówi:

    Kolego Pawle ,smieszne to czy nie ta cała zamiana ale jeśli zamieniamy energię w inny rodzaj to podstawa tego żeby łatwiej i taniej ją zmagazynować.
    Baterie słoneczne to duża inwestycja ale jeśli masz zmagazynować te energię w akumulatorach to jeszcze droższa. Porownaj sobie cenę akumulatorow i ich żywotnośc.
    3 -5 lat odpowiednio odseparowane zalezy jeszcze w jakim układzie.
    Osobiście wolałbym pokombinować z kolektorami i potężnym zbiornikiem na ciepłą wodę 10-20000 l przypuszczam nie przeliczałem wyszłoby taniej niz zakup baterii i akumulatorow a żywotność na pewno dłuzsza .Masz zapas do kąpania i ogrzewania.
    Byc może en. el. dałoby się pozyskać z rożnicy temperatur zmagazynowanej wody przy pomocy np.ogniw peltiera.
    Dobrze byłoby np.zamiast prądnicy w siłowni wiatrowej wykorzystać sprężarke i zmagazunowac powietrze pod ciśnieniem a potem zamiana na en el w agregacie z silnikiem na powietrze .
    Sam się zastanawiam jak mto sobie wszystko rozwiązać ,narazie jednak bariera finansowa blokuje moje pomysły

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter