Ekologiczne podsumowanie roku
Kończy się nam kolejny rok. W dziedzinie ekologii działo się sporo. Pomijam tu cykliczne lub jednorazowe wydarzenia. Skupię się na tym co uczyniło (lub dopiero uczyni) świat lepszym i czystszym.
1. Ofensywa toreb wielorazowego użytku – w tym roku wydano prawdziwą wojnę plastikowym reklamówkom. Z nadzieją, że ulży się naturze, wycofano ze sklepów foliowe jednorazówki, w ich miejsce proponując “zielone” torby z papieru, naturalnych włókien, albo z syntetyków ulegających biodegradacji lub pochodzących z recyklingu. Krucjata przeciw foliowym torbom była tylko częściowo udana. Do sklepów powoli wracają toby plastikowe – tyle, że w eko-wydaniu. Niewątpliwym plusem akcji jest nagłośnienie problemu przebierających śmietnisk i szkodliwości plastików.
2. Solary upowszechnione, uelastycznione i zminiaturyzowane – tradycyjne, sztywne panele słoneczne powoli stają się przeżytkiem. Ich następcami są ogniwa sferyczne, wielowarstwowe lecz cienkie jak film. Nowoczesne solary montuje się wszędzie tam, gdzie energia słońca może zostać zabsorbowana i wykorzystana.
3. Oszczędzamy – szczególnie wodę i prąd. Woda, szczególnie ta czysta, to coraz bardziej deficytowy, a i pożądany produkt naturalny. Systemy oszczędzające jej zużycie mają pomóc w roztropnym korzystaniu z tego bogactwa, a przy okazji dawać złudne poczucie, że komfort użytkownika nie jest niczym ograniczony.
Systemy monitorujące zużycie prądu mają coraz atrakcyjniejszy wygląd i większą funkcjonalność. Powoli rośnie też ich popularność.
4. Poszukiwania napędu przyszłości - szukamy już nie perpetuum mobile, ale czegoś, co zastąpi auta na benzynę i ropę. Hybrydy - niestety, wcale nie tańsze niż rok temu, są jednak bardziej popularne.
5. Człowiek rezerwuarem energii – dlaczego więc nie zaprząc go do pracy, by uwolnić drzemiący w nim potencjał? Z czasów błogiego lenistwa być może przeniesiemy się w erę fizycznej aktywności – wyjdzie nam tylko na zdrowie ;-).
6. “Szukajcie, a znajdziecie” - proroctwo się spełnia: Ziemia to magazyn pelen energii: falowanie oceanów, piezoelektryczność, istoty żywe, wiatr – trzeba tylko wymyślić, jak ugryźć ten “energetyczny tort”.
7. Recykling niejeden ma wymiar – powtórne wykorzystanie produktów nie ogranicza sie już tylko do produkcji papieru toaletowego. Ze zdobyczy recyklingu korzystają artyści, naukowcy i przeciętni zjadacze chleba.
Streszczając eko-rok w trzech słowach napiszę: jesteśmy bardziej świadomi. A świadomośc to pierwszy krok ku rozwiązaniu problemów.
Fot.: sxc



1.100% sie zgadzam – znów wróciły plastiki, trzaba zmieniać mentalnośc ludzi i promować zakupy z koszem wiklinowym jako trendy. Poza tym myślałem nad tym aby kartony po produktach w hipremarktech były dostępne wtedy można było by się do nich pakować.
2.Jednak wciąż drogie i mało efekywne.
3.Głównie ze względnu na zwiększającą się cene nie zaś ze względów ekologicznych, Ci bardziej bogaci wciąż przelewają wode jak za komuny.
4.Tu wydaje mi się, że przemysł paliwowy strzelił sobie samobuja, grożąc, że zasoby się wyczerpują i zwiększającą się ceną pali. A ludzie wystraszyli się tego i zaczeli szukać alternatyw i dobrze. Jednak nie sądze aby koncerny dopuściły jakieś paliwo które można będzie produkować w domu, na to nie co liczyć, bo akcyza na coś musi być – i jest to święta krowa której ruszać nie wolno.
5.Oooo z tym się zgadzam w 100% widzę to po ludziach w moim otoczeniu, którzy już nawet do sklepu oddalonego o 50m jadą autem – mam nadziję, że tak jak w filmie Wall-e nie zapomną jak się chodzi!
6.To można uwolnić w każdej chwili wystarczy kilka ustaw. Bo wciąż wszelkie działania są zabijane w zarodku poprzez biurokracje.
7.I oby tak dalej … :)
2.
“4.Tu wydaje mi się, że przemysł paliwowy strzelił sobie samobuja, grożąc, że zasoby się wyczerpują i zwiększającą się ceną pali. A ludzie wystraszyli się tego i zaczeli szukać alternatyw i dobrze. Jednak nie sądze aby koncerny dopuściły jakieś paliwo które można będzie produkować w domu, na to nie co liczyć, bo akcyza na coś musi być – i jest to święta krowa której ruszać nie wolno.”
jeśli przemysł paliwowy ma jakiś wpływ na cenę paliwa to dlaczego spadła ona ze 150dolarów za baryłkę do 40dolarów, mimo że wydobycie zostało ograniczone?
Eh to sa skomplikowane działania w które się nie zagłebiam. Jednak jeżeli czegoś jest “mało” a popyt duży to cena rośnie a jeżeli czegoś jest “mało” ale popyt maleje to i cena maleje. Podejrzewam, że tak jest z ropą. Obecnie panują trendy downsize w motoryzacji, większość ludzi kupuje mniejsze silniki lub diesele które mnie palą a producenci wyciągają z silników ile tylko można (ostanio czytałem o nowym fiacie dwucylindrowym). Poza tym coraz więcej dziedzin skupia się na innych paliwach. Wydaje mi się, że ruszyło się coś czego już nie zatrzymają no chyba, że tak drastyczną obniżka cen paliwy do np. 2zł bo już dziś widziałem na stacji 3.26 z pb95. Paliwo tanieje abysmy zapomnieli o tych innych paliwach, przynajmniej na jakiś czas. Jednak jest to moja prywatna opinia i nikomu jej nie narzucam.