Eko-toaleta – krematorium

“EcoJohn Sr Toilet” to jeden z konceptów przyszłości toalet. Innowacyjność produktu polega na tym, że tam, gdzie do tej pory znajdował się zbiornik na wodę, do której lądowało wszystko, czego myśmy się z wielką ulgą pozbywali, a następnie radośnie spłukiwali, zużywając co najmniej kilkanaście litrów wody na jedno “posiedzenie”, obecnie też jest zbiornik, tyle, że bez wody. Nieczystości wpadają do niego, a następnie ulegają skremowaniu.
Spokojnie! Tylko bez obaw o pośladki i dyskomfort w okolicach receptorów węchowych – urządzenie nie działa jak szalone spłuczki na fotokomórkę i dlatego nic nie przypali cennych okolic intymnych, a toaletę do procesu kremacji się zamyka - na tyle szczelnie, że nie wydostaje się z niej żaden zapaszek, wciska guziczek i to, co niegdyś było kupką smrodu, zamienia się w kupkę popiołu. Dodatkowym zabezpieczeniem przed rozniesieniem się zapachu spalenizny lub ekskrementów jest specjalny filtr.


ej, a jak sie bedzie spalac wydalane radosnie ciecze????
co jest drozsze? kilka litrów wody czy kilka kilowatów do spalenia g… ?
borys nie patrz na to co jest droższe, ale na to co jest bardziej ekologiczne. Wody jest coraz mniej, a te kilowaty już w coraz większym stopniu są produkowane np. przez wiatr czy inne tym podobne.
zwrot ’smoke that shit!’ nabierze zupelnie nowego znaczenia.
a wiatr i tym podobne to sama ekologia?
Ekologiczne to moim zdaniem tylko takie które wogóle nie szkodzi środowisku.
Produkty które pozornie mniej, czy też trochę mniej obciążają środowisko nie powinny się nazywac ekologiczne. Za dużo by opowiadać ale to słowo jest nadużywane :(
no tak, produkują coraz więcej prądu a mimo to jest on coraz droższy…
@moyo: Cóż…, producent nie zdradza na razie wszystkich tajemnic technologicznych. Pewnie z obawy przed działaniami konkurencji ;-).