Ecobee – sympatyczny strażnik zużycia energii

Ecobee - w wolnym tłumaczeniu: ekologiczna pszczółka, to niewielki, zgrabny, przyjemny dla oka i szalenie prosty w użyciu strażnik zużycia energii, przeznaczony do użytku domowego. Nic nie umknie jego elektronicznej uwadze, a wyniki monitoringu wyświetlone zostaną na czytelnym ekranie.  To urządzenie nieskomplikowane i działające w modnej ostatnio (i wyjątkowo przyjaznej mniej lub bardziej leniwym) technologii “one touch”. Wystarczy tylko jeden dotyk, by błyskawicznie ocenić, gdzie przykręcić przysłowiowy kurek, czyli zredukować zużycie energii. Na dodatek gadżet można zaprogramować na całe 7 dni tygodnia.

Ecobee może stać się komponentem domowej sieci WiFi. Jeśli posiadacz monitorującej energię “pszczółki” zarejestruje się na stronie producenta urządzenia, będzie otrzymywał drogą elektroniczną powiadomienia o pogodzie, przypomnienia o ważniejszych wydarzeniach i alertach.

Ten przydatny gadżet jest jednak dość drogi: kosztuje 385$ – stanowczo za dużo jak na niewielką pszczółkę.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Krzysztof Lis mówi:

    Ja ostatnio zainwestowałem w inteligentne termostaty. Urządzenie służy do tego samego, choć jest na pewno mniej wyszukane. No ale za dwa pokrętła na dwa grzejniki zapłaciłem ok. 140 PLN. :)

  • Kathierina mówi:

    Z tego wynika, że pojęcie drożyzny jest jak najbardziej pojęciem względnym ;-).
    Co do termostatów: dobrze, że istnieją – nie tylko dlatego, że pozwalają zaoszczędzić energię i pieniądze, i są wygodne w użyciu; ale i dlatego, że samym istnieniem przypominają użytkownikowi o POTRZEBIE oszczędzania. U mnie od wielu już lat używa się programatorów czasu działania, które daje się podłączyć do rozmaitych urządzeń elektrycznych ; np. do bojlera. Najpierw był to prosty, ręcznie ustawiany patent. Od jakiegoś czasu – elektroniczny gadżet z możliwością ustawienia na cały tydzień i z dokładnością co do minuty. Z dużo mniej efektownym wyświetlaczem niż u Ecobee; ale za urządzenie, pamiętam, jakieś 8 lat temu zapłaciłam całkiem sporo, bo coś koło 150 zł, co wówczas stanowiło niezłą sumkę.
    Programator ma też inne, przydatne zastosowanie: symuluje obecność domowników :-).

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter