Eco-Eye – miej oko na rachunki za prąd

eco-eye.jpg

Nazywa się Eco-Eye i jego zadaniem jest monitorowanie ilości zużycia energii. Urządzenie składa się z dwóch niewielkich pudełeczek. Jedno podłącza się do licznika energii (bynajmniej nie w celu “lewego” poboru prądu) – to swoisty nadajnik, który przekazuje informacje o zużyciu energii. Sygnały radiowe, które emituje, docierają do odbiornika, którym jest owo drugie pudełeczko, a które zawsze można mieć pod ręką.  Na wyświetlaczu odbiornika ukazują się (zależnie od wybranej opcji):

- ilość zużywanej energii

- koszt zużytego prądu

- ilość wyemitowanego CO2 (uzależniona oczywiście od ilości zużytej energii).

Dzięki Eco-Eye można rzeczywiście mieć na oku własny i domowników “apetyt” na prąd.  Urządzenie ma wbudowaną pamięć – można więc śledzić, czy czyjeś solenne obietnice odnośnie zwiększenia oszczędności zużycia energii znajdują pokrycie w rzeczywistości, czy też pozostają jedynie obiecankami – cacankami. Wprawdzie Eco-Eye podaje koszt zużycia prądu w funtach, ale to żaden problem – wynik wystarczy przeliczyć przez aktualny kurs dzienny brytyjskiej waluty, by dowiedzieć się, ile też w Polsce zapłacimy za to, cośmy zużyli.

Eco-Eye istnieje w dwóch wersjach:

- Elite – z wygodnym, dużym wyświetlaczem ciekłokrystalicznym

- Mini -  wygodny, przenośny, niewielki.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • batwing mówi:

    Ma toto dostęp do internetu, żeby sprawdzić cenę prądu, czy można ją np. wklepać z palca? Obawiam się, że cena może być wrzucona na stałe. Wskaźnik emisji CO2 to jakieś bajdurzenie – każda elektrownia ma inną wydajność w stosunku do stopnia emisji tego gazu, więc wyliczanie tego, to ruletka, natomiast czytelny wskaźnik zużycia energii to bajer dość przydatny (zupełnie nie rozumiem opcji zapisywania tych wartości – nie jest ona z resztą opisana jednoznacznie, więc nie wiem, czy tylko do tego pomiaru się tyczy) – można będzie dzięki niemu zweryfikować informacje podane na produktach, które niby mało ssą. Przydałby się podobny moduł z możliwością podłączenia do komputera, żeby wykresy dzienne, tygodniowe i roczne prowadzić (koszty można dla takich interwałów liczyć w/g strony producenta), ale samo eko-jako też fajne. £40/£50 w zależności od wielkości wyświetlacza to też niewiele, choć dla niektórych może okazać się wydatkiem zbędnym w porównaniu z zaoszczędzonymi dzięki temu pieniędzmi.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter