Dynamiczny koncept BMW (zrzucający “skórę”)

Dziś o koncepcyjnym BMW (podejrzewam,że po obejrzeniu zdjęć znajdujących się poniżej, pojawi się sporo kontrowersyjnych opinii o tym pomyśle). Auto byłoby zasilane energią elektryczną pozyskiwaną z promieniowania słonecznego.
Na Autokulcie przeczytacie, co o tym samochodzie sądzą automaniacy. Tutaj chłodna ocena okiem ekologa.
Rybia łuska, przestraszony jeż, tokujący głuszec – właśnie z tym może się kojarzyć ów niezwykły projekt, którego świetlana przyszłość stoi raczej pod wielkim znakiem zapytania.

Samochód pokryty byłby niewielkimi, ruchomymi płytkami powleczonymi warstwą fotowoltaiczną. W zależności od wybranej opcji płytki albo mogłyby leżeć płasko na karoserii i zachodzić na siebie jak łuski ryby, całą powierzchnią wychwytując energię słońca; albo sterczeć bardziej lub mniej pionowo (skojarzenie ostatnie i przedostatnie – patrz wyżej) – by zoptymalizować ustawienie powierzchni fotoczułej względem słońca lub działać jak hamulce aerodynamiczne. Co więcej – warstwa 260 płytek byłaby całkowicie wymienialna. Płytki znajdowałyby się również na kołach – w wersji złożonej pracowałyby jako skrzydła turbin wiatrowych.
BMW z założenia miałoby być autem bezemisyjnym.
Ale czy rzeczywiście wartym uwagi większej niż tylko wynikającej z pierwszego zaciekawienia?
1. Ruchome, odpadające płytki oznaczają drastyczne pogorszenie aerodymanicznych właściwości pojazdu oraz zaśmiecanie środowiska.
2. Ruch płytek wymaga energii – ich ciągłe składanie i rozkładanie to marnotrawstwo energetyczne.
3. Umiecie wyobrazić sobie efektywne zbieranie energii słońca w takim aucie w miejskim korku?
4. Kierowca, kiedy płytki są nastroszone, mało co widzi przez tylną szybę i w bocznych lusterkach.
5. Wrażenia estetyczne: o ile do zaakceptowania jeszcze jest wygląd łuski ryby lub tokującego głuszca, to proces wymiany płytek wygląda po prostu obrzydliwe.



Nic dziwniejszego nie mogli już wymyśleć ? Ten koncept nie ma prawa bytu przed XXIV wiekiem ludzie.
mnie sie calkiem podoba w wersji “rybnej” i teoria rownierz ciekawa fajnie by bylo sobie jezdizc calkiem za darmo i do tego zdrowo ;)