Drukowanie fusami z kawy
RITI Coffee Printer ma w sobie to coś: oprócz tego, że drukuje (do czego zresztą służy), oszczędza pieniądze użytkownika i środowisko naturalne. Ponieważ “atramentem” są fusy kawowe.
Drukarka jeszcze nie jest dostępna na rynku, ale pomyślcie, jak ucieszą się wszyscy amatorzy małej czarnej w filiżance :-). Jeśli urządzenie wejdzie do sprzedaży, prawdopodobnie będzie najtańszą drukarką na rynku (w eksploatacji, rzecz jasna, a nie w cenie zakupu – bo nie wierzę, by taka absolutna nowość technologiczna nie miała najpierw dać zarobić jej twórcom, zanim się upowszechni).
I nie będzie żadnym wróżeniem z fusów kawy, jeśli napiszę, że najlepiej na zakupie takiej drukarki wyjdą zagorzali kawosze, którzy im więcej wypiją aromatycznego napoju, tym więcej wydrukują.
Jeśli RITI Coffee Printer pojawi się już w biurach, należałoby chyba pomyśleć o utworzeniu nowego stanowiska pracy: fusowy – zajmowałby się zbieraniem bazy para-atramentowej w przedsiębiorstwie.



Uśmiałem się do łez, nie mogę się doczekać tej nowinki (ciekawej jaka jest jakość drukowania na kawie bezkofeinowej ;) Czekam z niecierpliwością :)
Też się uśmiałam na samą myśl o drukowaniu z bezkofeinowej; i rozpuszczalnej ;-)
Nie jestem kawoszem,ale jakbym miala taka drukarke to raczej bym sie przekonala do tego napoju :) Sam pomysl rewelacyjny, na sama mysl o korzystaniu z takiego urzadzenia w pracy buzia mi sie smieje :)