Czy trunki mogą być eko?
Karnawał w pełni. Za kołnierz się pewnie nie wylewa – ale z tych uroków czasu zabaw mogą korzystać jedynie pełnoletni członkowie społeczeństwa (patrz – ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi).
Można jednak degustować pospolitego cienkusza za kilka złotych, albo i majstersztyk z promilami z zupełnie najwyższej półki (tej cenowej). Czy alkohole są eko – trudno orzec jednoznacznie: z racji zawartości alkoholu właśnie nie wymagają konserwantów – czyli nie przyczyniają się do tzw. chemizacji życia i żywności (w tym konkretnym przypadku powinnam raczej poprawniej napisać: używek). Z innej strony rzecz ujmując, produkowane są z naturalnych surowców, więc i tu pod eko też się dają podciągnąć. Nie zawsze jednak produkcja masowa oznacza proces przyjazny środowisku. A i powstające produkty nie zawsze należą do eko. Zapaleni winiarze wiedzą, że nic nie zastąpi dobrego domowego wina albo aromatycznej swojskiej nalewki. Na ecoble.com znalazłam ciekawe zestawienie trunków – dla nas bardzo egzotycznych, ale wg twórcy tej listy, jak najbardziej eko. Dla Was wybrałam 3 najciekawsze pozycje (niekoniecznie ze względu na zawartość butelki;-)).
1. Momokawa Organic Nigori - sake w pełni ekologiczne: z kontrolowanych eko-upraw, w butelce nadającej się do recyklingu (nakrętka również), z etykietką drukowaną na papierze wytworzonym z włókien bambusa lub traw, a nie z celulozy drzew. Trunek posiada certyfikat Departamentu rolnictwa USA – a to dowód, że spełnia surowe wymogi norm ekologicznych.
2. Leblon Cachaca – bijąca ostatnio rekordy popularności jest ulubionym trunkiem Brazylijczyków. Klasyfikuje się między wódką a białym rumem. Produkuje się ją całkowicie naturalnymi metodami z czystego, świeżutkiego soku wyciśniętego z młodej, nieprzejrzałej trzciny cukrowej, uprawianej na kontrolowanych plantacjach. Cachaca leżakuje potem w drewnianych beczkach i nasiąka niesamowitym aromatem. Jakim – zależy od gatunku drewna tworzącego beczkę. Jedna z najbardziej znanych wersji trunku starzeje się w beczkach po Cognacu.
3. VeeV – w skrócie: alkoholowa bomba witaminowa. Produkowana z owoców palmy Euterpe oleracea, zawierających o 57% więcej antyoksydantów niżeli borówka amerykańska, tyle witaminy C co acerola i mnóstwo antocyjanin, które działają zbawiennie na sercowców. Producent VeeV jako jedyny wytwórca alkoholu na świecie posiada certyfikat potwierdzający, iż jest to “Carbon Neutral Company”. Ponadto 1% z każdej sprzedanej butelki przeznacza na ratowanie amazońskich lasów tropikalnych. W procesie destylacji VeeV używa się energii pozyskanej z elektrowni wiatrowej, a zastosowanie nowoczesnych kolumn destylacyjnych znacznie ogranicza zużycie energii.
Fot.: sxc


