Budka dla ptaków z panelami słonecznymi
A niby dlaczego tylko ludzie mają korzystać z dobrodziejstw nowoczesnych technologii? Niech i inni mają dobrze – nawet jeśli to tylko ptaki. Do takiego domku jak na zdjęciu to nawet i spóźniony słowik trafi bez problemu.
Idzie wiosna; czujecie ? ;-)
A słowik trafi – świecącego drążka nie sposób przeoczyć (skoro ludzie mają podświetlane dziurki do klucza, to dlaczego ptaki nie miałyby siadać na świecących drążkach?). Nasz słowik mógłby nawet wrócić nie tylko późno, ale i w stanie pewnego … hm, oszołomienia wiosenną aurą, a i tak cicho wleciałby tam, gdzie trzeba. Nie robiąc zbędnego hałasu i nie budząc szanownej małżonki, co to z kolacją na darmo czekała. Wydajna świetlówka rozprasza mroki nocy aż do świtu.
Ładowanie – rzecz jasna – sposobem najnowocześniejszym i eko: z wykorzystaniem ogniw fotowoltaicznych. Budka kosztuje, bagatelka, 70 €.
Jest jeszcze jedna korzyść z podświetlanego drążka: wabi ćmy i inne owady. Słowik musiałby więc wymyślić nieco inny powód niżeli głód, by móc urywać się wieczorami z domu …


