Biogaz z gnojowicy

cows.jpg

O zaletach zwierzęcych odchodów nie trzeba przekonywać żadnego rolnika ani ogrodnika. Pod lupę wzięli je amerykańscy ekonomiści, spece od ochrony środowiska i inżynierowie. Okazało się, że gdyby wykorzystywać odchody do wytwarzania biogazu, można by zaspokoić aż 3% zapotrzebowania na energię w Stanach Zjednoczonych. Trzeba tylko wystarać się o odpowiednią linię przetwórczą, która z tego wysokoenergetycznego materiału pozwalałaby odzyskiwać wytworzony w procesie beztlenowego rozkładu równie energodajny biogaz. Szacunki mówią o uzyskanych w ten sposób wielu milionach ton rocznie czystej energii. To sporo, jak na jedno państwo. Środowisko też odniosłoby korzyść: mniejsza eksploatacja węgla to mniej gazów cieplarnianych w atmosferze. Pozostaje jeszcze do zbadania kwestia nakładów finansowych, które trzeba by ponieść na przepostaciowanie śmierdzących fekaliów w niekoniecznie pachnący fiołkami biogaz.

Czyżby za niedługo opłacało się zainwestować w obory i chlewiki? W polskich gospodarstwach też mamy sporo świń, krów i drobiu. Po co dobro narodowe ma się marnować i trafiać jedynie na pole jako nawóz? Wszak to też świetne rozwiązanie: było, nie było, najdorodniej obrodzi zawsze na oborniku właśnie. Gdyby pomysł amerykańskich naukowców przenieść w praktyce do naszych realiów, może wreszcie hodowla trzody chlewnej zaczęłaby się opłacać? Ne tylko z powodu mięsa, jajek czy mleka.

Fot.: FreeDigitalPhotos.net

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Borys mówi:

    W Europie jest to juz wykorzystywane od paru i nawet w Polsce, ale do całkowitego wykorzystania raczej nie dojdzie.

  • Kathierina mówi:

    Bo ludzkość do wszystkiego musi dojrzeć. Do czasu, aż ludzie zrozumieją, że energię można pozyskiwać z nieco bardziej “oryginalnych” ;-) źródeł, niżeli tradycyjne, nadal będziemy kręcić się wokół dystrybutorów z bezołowiową albo czekać na prąd z elektrowni.

  • D. mówi:

    Jeżeli chodzi o polskę to na dzień dzisiejszy rynek nie jest nasycony, jednak biorąc pod uwagę sytuację w niemczech to praktycznie każdy rolnik chce sprzedać swoją gnojowicę i jeżeli biogazownie zostaną wybudowane również w PL to opłacalność takich projektów bez zmian prawa stanie się mało opłacalna. Mamy w PL bardzo duże lobby ze strony PSL, jednak efektów jak na razie nie widać.
    Proszę sobie wyobrazić, że przygotowanie projektu do zakończenia budowy może trwać od 2,5 – 4 lat. A w tym czasie trzeba opłacać pracowników i firmy związane z samą budową. Muszą zostać uchwalone nowe ustawy które proces “papierkowy” znacznie skrócą. Poza tym trzeba brać pod uwagę społeczne zacofanie w Polsce i wiem, że rozmowa z jakąkolwiek firmą chcącą zainwestować w tego typu przedsięwzięcia potwierdzi, że ludzie na polskiej wsi jak słyszą “elektrociepłownia biogazowa” lub “biogazownia” to myślą, że ktoś postawi im elektrownie atomową.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter