Bateria jądrowa od Widetronix będzie pracowala przez 25 lat

Podobno baterie jądrowe stworzone przez firmę Widetronix będą w stanie pracować bez przerwy przez okres 25 lat. Kiedy będziemy mogli użyć nowej technologii w elektronicznych gadżetach? Nie tak prędko jakby się mogło wydawać.
Na początek kilka słów odnośnie specyfikacji akumulatorków. Firma opracowała węglik krzemu w technologii półprzewodnikowej w postaci małego układu scalonego. Jego charakterystyczną cechą jest wysoka odporność na uszkodzenia radioaktywne. Obecny prototyp które może wygenerować jedynie kilka nanowattów mocy (1 nanowat to 10-9 wat). Widetronix planuje połączyć kilka swoich produktów w jeden aby osiągnąć wynik 1 mikrowata (10-6 wat).
Firma stara się znaleźć zastosowania, w których mogą być wykorzystane superwydajne baterie. Istnieje możliwość zasilania małych urządzeń medycznych wszczepianych w ciało pacjenta na rzecz monitorowania stanu zdrowia. Na razie są to tylko przypuszczenia. Widetronix planuje wdrożenie swoich nowych produktów na rynek w 2011 roku. Do tego czasu będą poszukiwane inne źródła energii jądrowej pochodzącej z różnych izotopów, które mogą zapewnić jeszcze dłuższy czas pracy.
Dodam kilka słów od siebie. Po pierwsze nie jestem całkowicie przekonany czy faszerowanie ludzi malutkimi, atomowymi bateryjkami po latach nie odbije się na ich zdrowiu. Po drugie plan wykorzystania prototypów akumulatorów w monitoringu ciała jak i samego człowieka zaczyna mi przypominać Orwell’owsą wizję przyszłości.
Teraz jesteście obeznani z planowanym rozwojem i użyciem technologii. Jak myślicie, czy producenci telefonów i laptopów będą chcieli wdrożyć w swoich produktach tego typu rozwiązania i pozostawić odłogiem rynek wymiennych akumulatorów i baterii?
źródło: goodcleantech


cyborgów z nas chcą zrobić… ale mogą być i pozytywne tego strony, np. będzie można czytać książkę w nocy przy zgaszonym świetle :) po napromieniowaniu będziemy jak małe atomowe żaróweczki :) “Onemu się głowa świeci gdy Ono się boi” (cytat z Małp w kosmosie)
NA pewno bateria mogłaby znaleźć zastosowanie w branży zegarkowej tylko jak słyszę słowo “jądrawa” to od razu przypomina mi się Czarnobyl :|
Poza tym ten węglik krzemu jest napromieniowany, czyli powinien cały czas promieniować (chodź z drugiej strony wątpliwe, zeby wypuścili na rynek produkt, który by zabijał)
Jeżeli chcą to wszczepiać w ludzki organizm to napewno będzie musiało spełniać rygorystyczne normy, co do czarnobyla “awarja” była wywołana przez rząd radziecki…
Jak widze ta “bateria” jest dość mała jeżeli by zrobili takie ogniwo wielkosci baterii do laptopa(wraz z ekranowaniem) to mysle ze mialo by większą moc…
po prostu błąd i pośpiech przy testach
Na tyle wielką żeby rozpierdzielić miasto lub komuś hałpe bo debilizmu i pojebów nie brak w polsce i na świecie co nie. Natomiast jak by już to było nie każdy mugł by kupować takie baterie ze względu bezpieczeństwa narodowego i własnego oraz własnego otoczenia. Ciekaw jestem jak by się to sprawowało w telefonach a i bateria by kosztowała w pizdu kasy a tych bateryek raczej w zegarkach nie widze bo już są zegarki działające na prawie fizyki czyli są napędzane ruchami ręk
[nie wiem jak to działa dokładnie ale podejrzewam że pewnie raz na tydzień trzeba ruszać choćby w małym stopniu zegarkiem takim czyli wieczna moc w zegarku bo zawsze ruszamy ręką] Cheba że będą zegarki z otwarzaczem mp3 z wyświetlaczem i jakieś tam nowoczesne gps itd.
O nie! Zrobią z nas Borg’a!