Bajka o eko-jaskiniowcach
Dawno temu żyli sobie Jaskiniowcy – tacy prawdziwi; i tacy jak rodem z wytwórni Hanna – Barbera. Wszyscy oni mieszkali w kamiennych domach. Teraz nadszedł czas, by ludzkość powróciła do kamiennych pieleszy – jak widać na zdjęciu tutaj. Z tym, że owe nowoczesne “jaskinie” wykonano z pianki poliuretanowej i zaopatrzono w panele słoneczne oraz wiatraki. Na dodatek są to domy przenośne – bo mobilność u współczesnych jest w modzie.
Kamienne domy z poliuretanu u podstawy mają potężny zbiornik na wodę. Jej zadaniem byłoby stabilizowanie konstrukcji, która swoimi fundamentami byłaby zagłębiona w piasku. Woda pełniłaby też funkcję izolatora. Wg wizji projektanta, Andreasa Angelidakisa, budowla powinna stać na brzegu morza albo oceanu. Dlaczego? Ponieważ tam najsilniej dmucha wiatr, a i słońca nie brakuje – dzięki temu parasol nad domostwem, będący połączeniem wiatraka z panelami słonecznymi, będzie pracował pełną parą i dostarczał czystej energii elektrycznej zasilającej urządzenia znajdujące się w tej zamieszkałej jaskini.
Pomysł wykorzystanie energii słonecznej i siły wiatru jest OK- choć modele 2 w 1 niekoniecznie muszą dostarczać dwa razy więcej energii niżeli same wiatraki albo ogniwa fotowoltaiczne. Pytanie tylko, czy design domu nie mógłby być nieco milszy oku? Bo ekologia nie oznacza powrotu do epoki kamiennej. Nawet w wersji poliuretanowej i sprzyjającej mobilności.



Eeeee no sorka ale to jest jakis hmmm baaardzo dziwny pomysł ;P Ja osobiście od pewnego czasu układam plany solarnego namiotu i wiatraka tuż obok lub na :P Pomysł dziwny nie oznacza że zły chociarz jak bym mial ogrzewać cos takiego jak na obrazku to nie kojazy mi sie to z ekologia